Wielki Mariusz - Duża Sprawa - Ultrakrew

"Oddając własną krew, dobrowolnie i bezinteresownie, to gest wysokiej wartości moralnej i obywatelskiej. To dar życia... Niech dawcy krwi, którym należy się wdzięczność wszystkich, będą coraz liczniejsi we wszystkich krajach świata".
Jan Paweł II - Światowy Dzień Krwiodawców - 2004 r.

Bieganie wyzwala moc pozytywnej energii, nie tylko w postaci endorfin, które dają poczucie szczęścia ale aktywność fizyczna powoduje, że emanujemy również "Energią Dobra" - płynącą z głębi serca. Dlatego biegowa brać często dodatkowo angażuje się w różnego rodzaju akcje charytatywne, gdzie pomaga przez bieganie, czy też wspiera datkami organizacje pożytku publicznego.
Przykładem takiej chodzącej dobroci, choć trafniejsze by było tutaj określenie "biegającej dobroci", jest zawodnik naszego teamu Mariusz Brzeziński.
Mariusz jest honorowym dawcą krwi, dlatego nie dziwi fakt, że swoją pasję jaką jest bieganie łączy z różnego rodzaju akcjami, które promują honorowe krwiodawstwo.
Rok temu relacjonowaliśmy jego udział w wydarzeniu "Ultrakrew - każdy ma swój krwiobieg", która polega na pokonaniu polskiego wybrzeża od Świnoujścia z metą w Piaskach. Jest to nie lada wyczyn, bo ultramaratończycy biorący udział w tym biegu przemierzają dystans 550 km w ciągu 6 dni.
Idea akcji powstała, kiedy siostra jednego z biegaczy zachorowała na rzadką chorobę krwi i zapadła w śpiączkę. Wtedy to właśnie jej brat Jacek obiecał, że jeśli wyzdrowieje przebiegnie dla niej całe wybrzeże. Asia wyzdrowiała, a jej brat słowa dotrzymał.
Wiadomo, że akcje gdzie uczestniczą biegacze nie lubią samotności. Dlatego do tego przedsięwzięcia dołączyła początkowo rodzina a później już lawinowo inni biegacze.
Szczegóły dotyczące akcji zamieszczone są na stronie internetowej oraz dodatkowo na Facebooku. 
Mariusz Brzeziński, w ubiegłym roku pokonał 50 km odcinek od Mikoszewa do granicy w Piaskach a w obecnym, 2019 roku, postawił sobie za cel, że przebiegnie pełen dystans czyli 550 km.
Tegoroczna, III edycja Ultrakrwi, była najtrudniejsza ze wszystkich dotychczasowych biegów. Biegacze wystartowali 14  stycznia ze Świnoujścia, oprócz sztormowej pogody myśli uczestników zaprzątała dodatkowo tragiczna śmierć prezydenta Gdańska. Pan Paweł Adamowicz sprawował corocznie honorowy patronat nad "Ultrakrwią", dlatego w głowach organizatorów pojawiła się nawet myśl, aby odwołać bieg. Postanowili jednak, że tegoroczny ultramaraton promujący krwiodawstwo pobiegną ku czci Prezydenta Gdańska.
Mimo bardzo silnego północno-zachodniego wiatru, który powodował bardzo duże falowanie morza i miejscami zmuszał uczestników biegu do brodzenia po kolana w lodowatej wodzie, nikt się nie poddał. Kolejne dni również nie oszczędzały ultrasów, musieli podejmować decyzje czy iść plażą, czy szukać obejść klifami lub innymi ścieżkami.
Taki ekstremalny bieg, oprócz tego, że jest niesamowitą przygodą to też dodatkowo sprawdzianem własnego charakteru.

Film dzięki uprzejmości: Ultrakrew
Nasz twardziel z powodu kontuzji kostki zmuszony był zrobić sobie jeden dzień przerwy, ale...nie przeznaczył jej tylko na lenistwo zwane w slangu biegaczy regeneracją, tylko jak na honorowego krwiodawcę przystało - oddał krew w jednym z krwiobusów, które były do dyspozycji honorowych krwiodawców podczas trzech zbiórek krwi organizowanych w miastach położonych na trasie biegu.
Nasz zawodnik pokonał blisko 400 km i dla nas jest zwycięzcą, wielkie brawa dla niego za olbrzymie serce włożone w promowanie krwiodawstwa i wielki szacunek za pokonanie takiej ilości kilometrów.

  • 11
  • 1010
  • 1111
  • 1212
  • 22
  • 33
  • 44
  • 55
  • 66
  • 77
  • 88
  • 99

Simple Image Gallery Extended

Zdjęcia: Ultrakrew

Ostatnio zmienianysobota, 09 luty 2019 20:51

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.