Plogging - bieganie plus sprzątanie

"Prawdziwym ekologiem nie jest ten kto włazi na drzewa w ramach protestu, a ten który pod tym drzewem posprząta śmieci zachowując milczenie."

Niedawno wpadł nam w ręce artykuł zamieszczony w Gazecie Pomorskiej na temat ploggingu. Hasło to pochodzi od szwedzkiego słowa plocka up czyli podnosić oraz jogging. W Szwecji Ploggersów można spotkać nie tylko w lasach, ale i centrach miast. Najogólniej rzecz ujmując – jest to połączenie biegania ze… zbieraniem śmieci. Autor tamtejszego artykułu ma nadzieję, że szwedzka moda dotrze także do Polski i u nas entuzjaści biegania przekonają się do połączenia dwóch trendów: dbania o kondycję oraz środowisko.
Rozwiewamy obawy co do przyjęcia się tej formuły w naszym kraju. Wolontariusze oraz ci uczestnicy olsztyńskiego parkrunu, którzy przybywają kwadrans wcześniej, przed startem biegu są bez wątpienia ploggingowcami. Co tydzień uprzątają parkowe alejki i klomby z pustych opakowań, które pozostawiają amatorzy mocniejszych trunków.
Dzisiaj było prawdziwe żniwo: 8 butelek o pojemności 0,5 l po alkoholu powyżej 40%, 6 opakowań o pojemności 100 ml. Dodatkowo jako bonus 2 butelki niedopitej w połowie whisky i dwa nieodkapslowane piwa marki o nazwie zaczynającej się na Desper..:) Widać impreza była udana, a jej uczestnicy wyszli z słusznego założenia, że lepiej aby alkohol został niż mieliby się rozejść z tak prozaicznego powodu jak jego niedobór.
Wszystko zostało skrzętnie posprzątane, pełne butelki również wylądowały w pobliskim koszu. Dlatego śmiemy twierdzić, że biegacze w Parku Centralnym są wręcz niezbędni, ponieważ wspomagają służby odpowiedzialne za sprzątanie miasta. Mamy pomysł, aby lokalizacje biegów parkrun przenosić co tydzień do innego olsztyńskiego parku, tym sposobem będą one czyste. 
Jednak póki ta kontrowersyjna propozycja nie znajdzie akceptacji, skupiamy się na bieganiu połączonym ze sprzątaniem w Parku Centralnym.
W sobotniej 67 edycji parkrunu wzięło udział siedmioro przedstawicieli naszego teamu. Dla Ewy był to bieg rodzinny, ponieważ biegowe alejki przemierzała wraz z Kubą i słynną Jadzillą.
Tradycją staje się, że parkrunowy punkt odżywczy oprócz „ciastków” od sponsora Piekarni Cymes wzbogacany jest wypiekami dostarczanymi przez członków naszego Stowarzyszenia. Tym razem, dzięki talentowi kulinarnemu Marcina, mogliśmy rokoszować się energetycznymi bezami.
Należy wspomnieć, że dzisiejszy bieg po parkowych alejkach należał do trudnych, mimo dodatniej temperatury lód nie zdążył stopnieć, dodatkowo na trasie biegu utworzyło się mnóstwo rozległych kałuż.
Dzięki zaangażowaniu naszej Pani Prezes, udało się nam podczas dzisiejszego parkrunu przetestować nowe elementy biegowej garderoby. Widać to na zdjęciach, gdzie cześć z nas prezentuje się w fajnych funkcyjnych czapkach.

  • 11
  • 1010
  • 1111
  • 1212
  • 22
  • 33
  • 44
  • 55
  • 66
  • 77
  • 88
  • 99

Simple Image Gallery Extended


Zdjęcia: Jarosław Kopyść
Wykaz naszych zawodników uczestniczących w dzisiejszym biegu, oraz ich wyniki przedstawiono w tabeli poniżej:

ILOŚĆ UCZESTNIKÓW 33, ILOŚĆ WOLONTARIUSZY Z DRUŻYNY SĄ WOLNIEJSI - 1

MIEJSCE

ZAWODNIK

CZAS

MIEJSCE
WG PŁCI

REKORD PARKRUN

ILOŚĆ BIEGÓW PARKRUN

4

Tomasz HERMANN

21:18

4

00:19:39

28

9

Marcin WASZKIEWICZ

22:43

9

00:21:15

20

10

Mariusz WITKOWSKI

22:45

10

00:19:54

45

18

Piotr PALTIAN

28:12

15

00:24:38

36

20

Stanisław GUZOWSKI

28:35

16

00:25:37

21

28

 Jadwiga CHEĆKO-ZAREMBA

32:58

6

00:31:44

3

29

Ewa CHEĆKO

32:59

7

00:24:15

9

Ostatnio zmienianyniedziela, 03 luty 2019 22:22

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.