(Nie)leniwy weekend

„Niewątpliwie praca prowadzi do dobrobytu, ale to lenistwo daje poczucie szczęścia."

Zdrowe lenistwo jest w jak najbardziej akceptowalne. Człowiek nie jest maszyną. Nasz organizm ma pewne ograniczenia i eksploatowanie go w nieskończoność nie prowadzi do niczego dobrego. Dlatego nie bójmy się odpoczynku, ponieważ regeneracja jest tak samo ważna jak trening.
Często ulegamy „złotym myślom” zamieszczanym w Internecie, których to przesłanie zawsze sprowadza się do stwierdzenia, że jak akurat dziś nie wyjdziemy na trening to jesteśmy słabeuszami i nie powinniśmy nazywać się biegaczami, albo nastąpi koniec świata, a już na pewno koniec naszej formy. Dlatego ulegając tym trendom, nie słuchamy swojego organizmu, lekceważymy pierwsze symptomy kontuzji i wychodzimy pobiegać mimo bólu czy ekstremalnego zmęczenia.
Jednak gdy człowiek zaczyna przesadzać z odpoczynkiem pojawia się kolejny problem…wtedy, po prostu życie przecieka nam przez palce, bo nie jesteśmy w stanie się za nic konkretnego zabrać. Sztuką jest wybrać złoty środek między nadmierną aktywnością fizyczną a przesadnym lenistwem.
Na szczęście członkowie naszego stowarzyszenia nie mają z tym problemu. Zawsze wybierają starty w zawodach dostosowując ich dystans do swoich możliwości czy też chęci, tak aby w zależności od zaawansowania sportowego naszych zawodników start był dla nich albo zabawą albo sprawdzianem ich możliwości, ewentualnie godził te dwie rzeczy.
Dlatego naszych biegaczy możemy spotkać na dystansach: parkrunu, półmaratonu, maratoniu i ultramaratonu, czyli od 5 do 105 km.


#80 parkrun Olsztyn i.. 310 parkrun Kraków#
Słoneczna pogoda powoduje, że coraz więcej biegaczy w sobotni ranek odwiedza olsztyński Park Centralny. Frekwencja na parkrunowym biegu cieszy tym bardziej, że trwa sezon startowy i większość osób bierze udział w komercyjnych zawodach. Żywimy nadzieję, że bliżej końca sezonu startowego spełni się w końcu marzenie naszego koordynatora Jarka i zostanie pobity rekord uczestników parkrunu z pierwszej jego edycji, w którym wzięło udział aż 90 biegaczy. 
Nasi zawodnicy w liczbie 10 osób uczestniczyło w parkrunowej zabawie, z czego 7 pokonało trasę biegowo, a 3 spełniało się w roli wolontariuszy. Mirek obsługiwał stoper, dbając przy okazji o to aby nasi zawodnicy znaleźli się na czołowych miejscach foot-in-mouth, Jadzilla ściśle współpracowała z Mirkiem odpowiednio tasując tokeny, natomiast Ela zapewniała medialną oprawę wydarzenia. 
Jeden z naszych maratończyków w przeddzień udziału w biegu na królewskim dystansie postanowił sprawdzić jak biega się parkrun w Krakowie. Po relacji Piotra i naszej dodatkowej analizie profilu trasy krakowskiego parkrunu stwierdzamy, że Kopiec Kościuszki to wyzwanie dla twardzieli.
Wyniki naszych zawodników w Olsztynie i wyczyn Piotra przedstawiamy poniżej:

80 PARKRUN OLSZTYN - 47 uczestników

Miejsce

Zawodnik

Czas

Miejsce wg płci

Rekord parkrunu

9

Tomasz HERMANN

23:18

9

Rekord osobisty (PB) pozostaje na poziomie 00:19:31

11

Mariusz WITKOWSKI

23:27

11

Rekord osobisty (PB) pozostaje na poziomie 00:19:54

21

Ewa CHEĆKO

25:42

5

Rekord osobisty (PB) pozostaje na poziomie 00:24:15

22

Piotr PALTIAN

26:05

17

Rekord osobisty (PB) pozostaje na poziomie 00:24:38

24

Monika KONOPKA

26:21

7

Debiutant

25

Stanisław GUZOWSKI

26:26

18

Rekord osobisty (PB) pozostaje na poziomie 00:25:10

37

Marcin WASZKIEWICZ

30:07

26

Rekord osobisty (PB) pozostaje na poziomie 00:21:15

PARKRUN KRAKÓW - 108 uczestników

22

Piotr SZCZEPANIAK

26:50

22

Rekord osobisty (PB) pozostaje na poziomie 00:21:55

Zdjęcia wykonała nasza mistrzyni fotografii – Ela.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Pełna galeria zdjęć do obejrzenia na naszym fan page - TUTAJ

 

 #Sobotnia extremalna trójka w Szczytnie#

  • joannapedziwiatrjoannapedziwiatr

„Ból jest najlepszym nauczycielem, ale nikt nie chce zostać jego uczniem."
Dnia 27 kwietnia 2019 r. na plaży miejskiej w Szczytnie miała miejsce IV Szczycieńska Ekstremalna Trójka. W imprezie wzięli udział zawodnicy przybyli z całej Polski. Uczestnicy musieli pokonać dystans trzech kilometrów, zaś trasa usiana była wieloma przeszkodami. Zawodnicy zmierzyli się z szeregiem przepraw wodnych, czołganiem się pod zasiekami czy pokonaniem ściany. Ten  bieg był przysłowiową bułką z masłem dla naszej twardzielki Joanny, która z uśmiechem na twarzy pokonała ekstremalną trasę i udowodniła, że dziewczyny mają jaja(niki) wink 

#XVII BIEG JAKUBOWY#

  • my2019my2019

„Przyjaciele, z którymi zabijamy czas, to właśnie prawdziwi przyjaciele".
W jedności siła - to powiedzenie w pełni zmaterializowało się podczas udziału naszych zawodników w VII Biegu Jakubowym gdzie nasza liczna 13 osobowa reprezentacja pokonała 10 km trasę biegu.
Zgodnie z założeniami wystawiliśmy aż trzy pięcioosobowe drużyny, dokonując wrogiego przejęcia dwóch brakujących zawodników z innych olsztyńskich teamów. Zgodnie z założeniami jedna drużyna biegła na tzw. wynik, a dwie kolejne pokonały trasę krajoznawczo realizując modne ostatnio hasło: „bieganie przez zwiedzanie". Plan minimum został osiągnięty ponieważ zajęliśmy...haniebne 5 miejsce na 18 drużyn. Indywidualne wyniki naszych zawodników przedstawiamy poniżej:

XVII BIEG JAKUBOWY - 479 uczestników

Miejsce

ZAWODNIK

Czas

14

RAFAŁ NOJMAN

00:39:32

38

TOMASZ HERMANN

00:42:27

45

JAROSŁAW SŁOWIK

00:42:48

89

MARIUSZ WITKOWSKI

00:45:13

197

MONIKA PIEŚLAK

00:50:42

295

MONIKA KONOPKA

00:55:13

386

GRZEGORZ GRABOWSKI

00:59:31

387

MARCIN STRADOMSKI

00:59:34

388

STANISŁAW GUZOWSKI

00:59:26

390

AGATA LECEWICZ

00:59:25

391

JERZY NIEWDZIĘCZNY

00:59:33

392

LIDIA SKOWRONEK

00:59:33

393

PIOTR PALTIAN

00:59:35


Film ze strony portalu Olsztyn24
  • jadzillawymiatajadzillawymiata

Wyniki pacjentów oddziału geriatrii - mimo rekordu życiowego Lidki - w ogóle nie powinny budzić emocji, ponieważ prawdziwą fajterką po raz kolejny okazała się Jadzilla. Nasza mała-wielka zawodniczka, używając kolokwializmu: rozwaliła system  pół godziny po starcie w biegu dziecięcym na 300 m, zajęła 1 miejsce OPEN w całkiem dorosłym biegu na 1,3 km. Wielkie brawa.
  • 11
  • 22
  • 33
  • 44


Zdjęcia możemy podziwiać dzięki Eli, która ponownie zadbała o obsługę medialną wydarzenia.
Pełna galeria zdjęć do obejrzenia na naszym fan page - TUTAJ

#18. PZU Cracovia Maraton#
„W rzeczy samej, my maratończycy, jesteśmy inni niż pozostali ludzie. Jeśli chcesz coś wygrać - biegnij na 100 metrów. Jeśli chcesz czegoś doświadczyć - przebiegnij maraton.”
Emil Zatopek, czeski biegacz długodystansowy

28 kwietnia odbył się 18. PZU Cracovia Maraton. Po raz pierwszy w osiemnastoletniej historii krakowskiego maratonu zwycięzcy udało się uzyskać czas poniżej 2 godzin i 10 minut! Dokonał tego Cyprian Kotut. Startujący z nr 1 Kenijczyk zwyciężył z czasem 2:09:18, poprawiając ustanowiony równo 10 lat temu dotychczasowy rekord trasy o 2 minuty i 8 sekund. Najlepsza wśród kobiet reprezentantka Ukrainy Wiktoria Khapilina, uzyskała czas 2:28:03, poprawiła z kolei rekord o 11 sekund.

  • askadeszczaskadeszcz

Nasi dwaj zawodnicy, którzy również mierzyli się z dystansem maratońskim również nie mają się czego wstydzić ponieważ przybiegli niewiele później, a Asia pobiła swój rekord życiowy. Jesteśmy wyrozumiali i brak tej informacji na oficjalnej stronie maratonu i w mediach ogólnopolskich traktujemy nie jako złośliwość, a zwykłe niedopatrzenie. Naprawiamy błąd organizatorów i oficjalne wyniki naszej czołówki zamieszczamy poniżej:

 18. PZU Cracovia Maraton – 6367 uczestników

Miejsce

ZAWODNIK

Miejsce wg płci

Czas

4098

 SZCZEPANIAK Piotr (5014)

446

04:33:20

3493

 PALOWSKA Joanna (5190)

67

04:16:25

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44


Zdjęcia ze strony organizatora biegu.

#Mierzeja po całości 2019#

„Kiedy ludzie pytają mnie dlaczego biegam mówię im, że nie ma tak naprawdę powodu. Tylko ta adrenalina na starcie i to uczucie, które towarzyszy Ci, kiedy przekraczasz linię mety i wiesz, że wygrałeś bez względu na to, które zająłeś miejsce."

  • brzezinskimierzeja2019brzezinskimierzeja2019

Kolejny nasz twardziel - Mariusz wziął udział w biegu "Mierzeja po całości". Trasa zawodów została zaplanowana od Piasków do Mikoszewa. Najdłuższy odcinek do pokonania wynosił 50 km. Cała trasa została zorganizowana wzdłuż plaży. Każdy uczestnik sam określał swoje możliwości i mógł rozpocząć bieg z jednej z 8 baz. Bazy znajdowały się w Krynicy Morskiej, Przebrnie, Kątach Rybackich, Sztutowie, Stegnie, Jantarze i Mikoszewie. Nie trudno się domyślić jaki dystans wybrał nasz zawodnik.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44



#Bieg na sześć łap dla rodaka#
„Nieczułego na niedolę zwierząt i ludzką niedola nie wzrusza"Dopiero gdy wsłuchujemy się w problemy bliźnich, możemy usłyszeć bicie ich serc"

Wspieranie akcji „Bieg na sześć łap"to jeden z naszych celów statutowych, cel, który nie jest obowiązkiem ale potrzebą serca. Akcja „Bieg na sześć łap" ma różne odsłony. Dzięki pomysłodawczyni, inicjatorce i mamuśce akcji Monice Dąbrowskiej organizowane są takie jego klony jak: „Bieg na sześć ton", „Muzyczny bieg na sześć łap", „Bieg na sześć łap dla seniora", „Bieg na sześć łap junior", „Bieg na sześć łap - dogoterapia dla dzieci w szpitalu psychiatrycznym" i wreszcie „Bieg na sześć łap dla rodaka". To ostatnie wydarzenie organizowane w olsztyńskim schronisku dedykowane jest dla studentów o polskich korzeniach z Kazachstanu, Mołdawii i Ukrainy, którzy - z różnych względów - nie mogą wrócić na majówkę do ojczystego domu.
Ze względu na fakt, że wydarzenie odbywało się w dniu roboczym, to nie każdy z nas mógł wziąć w nim czynny udział. Dlatego nasze nasze stowarzyszenie dzielnie reprezentował tylko Mariusz, który poświecił swój wolny dzień i oprócz tego, że przygotował pyszne wypieki dla gości schroniska to znalazł również czas na spacer z czworonożnymi PsyJaciółmi.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44


Zdjęcia: Kamila Gollent i Paweł Pietrzak ze strony Bieg na sześć łap. Cała galeria zdjęć do obejrzenia TUTAJ.

Film - TVP3 Olsztyn

VII Półmaraton Grudziądz - Rulewo Śladami Bronka Malinowskiego
„Wszyscy mamy marzenia. Aby się spełniły potrzeba dużo determinacji, zaangażowania, samodyscypliny i wysiłku."

1 maja odbył się VII Półmaraton w Grudziądzu. Jak co roku, tradycyjnie impreza wystartowała ze stadionu lekkoatletycznego grudziądzkiej Olimpii, a zawodnicy finiszowali na terenie Hotelu Hanza Pałac Wallness&Spa Rulewo.
Grudziądz to swoisty fenomen pod względem sportowym - to rozbiegane miasto. Dzięki prężnie działającej Akademii Biegania i przyjaznego nastawienia władz grodu nad Wisłą organizacja imprez sportowych stoi tam zawsze na najwyższym poziomie.
Półmaraton grudziądzki to jeden z nielicznych biegów gdzie start biegu i meta usytuowane są w rożnych miastach. Wynika to z faktu, że impreza jest organizowana ku czci polskiego olimpijczyka Bronisława Malinowskiego - dlatego właśnie meta znajduje się w jego rodzinnej miejscowości Rulewie. Dla zawodników nie jest to żadne utrudnienie, ponieważ z powrotem do Grudziądza dowożeni są sprawnie zorganizowaną, darmową komunikacją miejską.
Do Grudziądza wybrali się dwaj nasi czołowi zawodnicy Rafał & Rafał, którzy wśród 887 zawodników postanowili wystartować na „półkrólewskim" dystansie. Nie jest nowością, że gdziekolwiek startują „dwa Rafały" to zawsze osiągają bardzo dobre wyniki i plasują się w czołówce. Nie inaczej było i tym razem, dlatego poniższą tabelę z ich osiągnięciami publikujemy tylko dla formalności:

Miejsce

ZAWODNIK

Miejsce wg kategorii wiekowej

Czas

27

 NOJMAN Rafał (329)

15

01:25:39

54

 CYRKLER Rafał (628)

13

01:29:47

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44


Zdjęcia: Rafał Nojman i Julita Bagińska ze strony Ostróda Runners

#Te, co skaczą i fruwają na nasz program zapraszają.#

„Nie zadowalaj się byciem przeciętną. Przeciętność jest tak samo blisko dna jak i szczytu.”

Tytuł tej części artykułu zapożyczony z piosenki kultowego programu telewizyjnego „Zwierzyniec" w pełni oddaje różnorodność aktywności członków naszego stowarzyszenia. Podczas rozpoczynającej się majówki nasz team poskromił prawie wszystkie żywioły. Ziemia, woda i powietrze to miejsca, które były areną zmagań naszych zawodników. Cześć z nas jeździła na rowerze i na rolkach, inni pływali lub biegali. Wszystkich przebiła Ela, która postanowiła sprawdzić korytarze powietrzne dzikich gęsi i przepłoszyć gołębie.

Jako, że lans i skromność to nieodzowne cechy naszego teamu, to niektórzy wykorzystali te atuty aby przyćmić swoim blaskiem znanego olsztyńskiego celebrytę Szopa Edwarda.
Tych, którzy się jeszcze wahają czy warto wstąpić do naszego stowarzyszenia zapraszamy do obejrzenia poniższych zdjęć:

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

  • 55
  • 66
  • 77
  • 88

  • deszczyk2019deszczyk2019

i do obejrzenia krótkiego filmiku z naszego treningu. Widać na nim, że dla nas nie ma złej pogody i wystarczy spontanicznie rzucone hasło abyśmy, mimo chłodu i deszczu przybyli z odległych dzielnic Olsztyna. Jadzilla, która zdobyła uprawnienia trenerskie ma na wszystkich baczenie na rowerze i w zależności od stanu wytrenowania danego zawodnika, albo nadaje tempo biegu albo pilnuje maruderów.

 

Natomiast tych, których już przekonaliśmy zapraszamy do nas - szczegóły TUTAJ
Nie tylko biegamy, ale  znajdujemy też czas na regenerację, czyli na aktywność towarzyską:

Ostatnio zmienianyponiedziałek, 13 maj 2019 23:13

Artykuły powiązane

Więcej w tej kategorii: « Stary rok/Nowy Rok Parkrun z jajem »

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.