Ultra drużyna

"Rezygnować należy z tych rzeczy, na których nam nie zależy, a nie z tych, na które wydajemy się sobie za słabi."Krzysztof Dołęgowski – Szczęśliwi biegają Ultra

Czy bieganie ultra sprawia, że stajemy się szczęśliwi? W minioną sobotę można było się o tym przekonać biorąc udział w II Ultramaratonie Warmińskim Warneland. Biegacze startowali na dwóch dystansach 103km (start o północy), oraz 53 km (start o 6:00). Dobry humor to podstawa, dlatego tę dewizę warto mieć w wyposażeniu obowiązkowym. Jest to jeden niezbędnych elementów aby psychicznie nastawić się do pokonania takich dystansów. Nie od dziś wiadomo, że bieganie w ultramaratnie to bieganie przede wszystkim głową. Ważne jest też wsparcie najbliższych. W naszej drużynie startowali zarówno debiutanci dystansu ultra, jak i doświadczeni ultrasi. Wygrana to pokonanie samego siebie, własnego ciała, ograniczeń i obaw a już samo ukończenia dystansu ultra to wygrana. Trafnie oddaje to w swojej książce "Biec albo umrzeć" Kilian Joiec, który opisuje wygraną w ultra jako zmianę snu w rzeczywistość. 
Stawiamy sobie coraz to nowe cele, które chcemy zrealizować. Dla Asi, Basi i Magdy, celem było przekroczenie granicy maratonu i dołączenie do grona "społeczności ultra". 
W tym roku było to trudniejsze ponieważ organizator Krzysztof Mańkowski skrócił limity czasowe o godzinę. Dla dystansu 103 km wynosił on 15 godzin, a dla dystansu 53 km 7 godzin.
Nie jest to najprostszy ultramaraton, ale jak Krzysztof podkreślił w telewizji, chodzi o to, żeby ten dystans przebiec a nie swobodnie przejść. W porównaniu z niektórymi ultramaratonami jest też stosunkowo niewielka ilość punktów odżywczych, więc trzeba świadomie skompletować wyposażenie i umieć poradzić sobie samemu.
Trasa 53 km wiedzie po malowniczych zakątkach Warmii. Mijamy zarówno Jezioro Ukiel, Jezioro Długie, rzeki Łynę i Wadąg, większość dystansu to warmińskie lasy, a na dystansie 103 km mniejsze jeziorka.
Dystans 103 km pokonali: Adam, Mariusz, Piotr i Michalina, która rok temu pokonała dystans 53 km, a w tym roku w pięknym stylu zdobyła 2 miejsce wśród kobiet.
Dystans 53 km pokonali: Asia, Basia, Ela, Magda, Małgorzata, oraz Rafał, który nie pozostawił złudzeń konkurencji plasując się na 1 miejscu open. 
Warto również docenić wolontariat w organizacji biegu zarówno naszych znajomych, jak i drużynowych kolegów: Mirka i Staszka, którzy od godzin popołudniowych w piątek pomagali w biurze zawodów, a nocy wspierali biegaczy na pierwszym punkcie odżywczym dystansu 103 km, oraz kibicowali na starcie trasy 53 km.
Organizacja biegu, tak jak rok temu, stała na wysokim poziomie. Dopisała również pogoda. Miało padać, czego wiele osób się obawiało, a wyszło słońce. Jednak temperatura była optymalna dla biegaczy,  miesiąc maj okazał się idealny na odkrywanie piękna Warmii. Więc jeśli zastanawiacie się nad debiutem w ultramaratonie, to trenujcie i zapisujcie się za rok na III Ultramaraton Warmiński Warneland. Koniecznie „Zrób to na Warmii”

  • 11
  • 1010
  • 1111
  • 1212

  • 22
  • 33
  • 44
  • 55

  • 66
  • 77
  • 88
  • 99


Zdjęcia: strona organizatora - Warneland.
Cała galeria zdjęć autorstwa Wake me Sport do obejrzenia TUTAJ

Ostatnio zmienianywtorek, 28 maj 2019 01:38

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.