Następny rozdział pasjonującej opowieści biegowej :)

Następny rozdział pasjonującej opowieści biegowej :)

Czas na kolejny rozdział fascynującej i pełnej biegowych przygód opowieści o zwariowanej, olsztyńskiej grupie „Są Wolniejsi”...

MAŁA RETROSPEKCJA

  • jurekcisna2019jurekcisna2019

O ile w poprzedniej relacji opisaliśmy udział Basi Berdeckiej – Niewdzięcznej w biegu o mylącej nazwie „Rzeźniczek”, rozgrywanego 23 czerwca w ramach V Festiwalu Biegu Rzeźnika, wnikliwi obserwatorzy i badacze życia, zachowania i obyczajów naszych klubowiczów z pewnością zadali sobie pytanie – a co z tym panem obok Basi? Tak tylko sobie stanął, aby strzelić fociunię z naszą Mistrzynią? O nie, bynajmniej. Po prostu jego relacja wpłynęła do nas tuż po zamknięciu pracy nad tekstem. Wyjaśniamy zatem, że razem z Basią wystartował nasz kolega Jerzy Niewdzięczny (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa), uzyskując na dystansie ok. 28 km fenomenalny czas 3:33:56 min. Gratulujemy i lecimy do czasów współczesnych, czyli po mądremu „bieżącego okresu sprawozdawczego”

PONIEDZIAŁEK, 24.06.2019 – Bieg na 6 ton

  • bieg6ton2019bieg6ton2019

Charytatywna impreza - siostra "Biegu na 6 łap", który zawsze bardzo wspieramy, bo cel jest szczytny - pomoc dla podopiecznych ze schroniska dla zwierząt w Olsztynie. Tym razem została zorganizowana zbiórka makulatury, która została potem zamieniona na środki pieniężne, przeznaczone na potrzeby schroniska. Nasza drużyna pomogła na kilka sposobów:
Przede wszystkim zorganizowana została "zrzutka" - udało nam się zebrać kwotę 600 zł, czyli więcej, niż w roku ubiegłym. Środki zostały przekazany w sposób symboliczny - w postaci czeku - wielkiego i pięknego, ale także w sposób całkowicie realny, czyli przelewem.
Poza tym zwarta i gotowa grupa wolontariuszy pomagała uporządkować napływające sterty makulatury.
Dziękujemy wszystkim osobom, które zaangażowały się w pomoc.

PIĄTEK / SOBOTA 28/29 czerwca – Nocny Bieg Świętojański, Gdynia, 10 km

  • magdaswietojanski2019magdaswietojanski2019

Jak się tydzień temu przekonaliśmy w Olsztynie, obecnie jedyną porą doby, kiedy istnieje szansa na bieganie w rozsądnej temperaturze, jest noc. O ile start ubiegłotygodniowego biegu miał miejsce o godzinie 22, w Gdyni pierwszy zawodnik przekroczył linię startu o godzinie 23:59. Wśród 3 tysięcy uczestników byłam i ja – rodzynek „Są Wolniejszych”, pisząca tę relację Magda z Fejsbuka. Towarzysząc koleżankom, które po raz pierwszy w życiu pokonywały dystans 10 km, nie spociwszy się za dużo, uzyskałam czas 01:23:58. Dziewczyny mega zadowolone, ja w roli „człowieka – choinki” oraz „człowieka – imprezy” - tym bardziej.

SOBOTA, 29 czerwca – parkrun Olsztyn #89 / parkrun Gdynia #390

W tym dniu przybyła nam w drużynie kolejna osoba, która zdobyła „kamień milowy”, czyli ukończyła premiowaną koszulką liczbę 50 biegów. Mowa tu o Piotrze Szczepaniaku, który co prawda, zapowiedział nieoficjalnie, że zrobi to tydzień wcześniej, ale postanowił owo doniosłe wydarzenie przenieść na tę sobotę.

  • piotr60parkrunpiotr60parkrun

Piotr linię mety przekroczył po królewsku – niesiony na rękach zwariowanych kolegów z drużyny. Godny odnotowania jest fakt, że kończył go w asyście wszystkich uczestników z drużyny – wszyscy biegli równym tempem, nikt nie kozaczył, nikt nie wychodził przed szereg. Zabawa, lans i wygłupy na podobieństwo stada młodych pawianów - taka właśnie jest nasza drużyna :)

Przed prezentacją wyników odnotujmy jeszcze dwa fakty - Mariusz Witkowski pokonał trasę parkrunu po raz 60-ty, a Maciek Piskor - po raz pierwszy, najpierwszejszy.

MIEJSCE

MIEJSCE WG PŁCI

IMIĘ I NAZWISKO DELIKWENTA

CZAS

 

14

10

Grzegorz GRABOWSKI

00:27:59

19

13

Maciej PISKOR

00:31:24

21

14

Marcin WASZKIEWICZ

00:31:32

22

8

Małgorzata SMOLIŃSKA

00:31:33

23

15

Mirek MIKITA

00:31:33

25

17

Piotr SZCZEPANIAK

00:31:34

26

18

Stanisław GUZOWSKI

00:31:35

27

19

Adam KIEWISZ

00:31:35

28

20

 Mariusz WITKOWSKI

00:32:06

Film Grzegorz Grabowski -  Wiadomości ogólnopolskie

Tym razem uprzedzę natarczywe pytania wnikliwych badaczy i obserwatorów, no bo przecież i na zdjęciach i na filmie coś jakby się nie zgadzało... a, no tak. Nie zgadza się o Cinka. Miał chłopak fantazję nie zabrać ze sobą albo zabrać i zjeść kod osobisty, ale jeszcze przed skanowaniem. Stąd nie ma go na liście wyników. Jednak liczne materiały dowodowe potwierdzają jego obecność.

Tradycyjnie przedstawiciele naszej drużyny wniknęli w szeregi wolontariuszy – podziękujmy tym osobom, bo bez nich Piotr by sobie mógł... no właśnie. Kawał dobrej i potrzebnej roboty odwalili: Grzegorz GRABOWSKI, Stanisław GUZOWSKI, Andrzej KOWALCZYK, Mirek MIKITA oraz Mariusz WITKOWSKI.

  • pizamaowyparkrun2019pizamaowyparkrun2019

Tymczasem w Gdyni... też się działo. W najstarszej lokalizacji parkrun w Polsce, Bulwar Nadmorski zaroił się od ludzi ubranych w piżamy. To jedyna w swoim rodzaju, unikatowa tradycja – przymknąwszy oko po niedawno ukończonym Biegu Świętojańskim, dosłownie za moment wstaje się z łóżka i rusza na parkrun. W piżamie. Oczywiście, że ja również! I to po raz czwarty! Jest tak – w nogach jeszcze Świętojański, paszcza rozwiera się w ziewie, mózg domaga się kawy, ale cooo tam, w najgorszym wypadku można przecież parkrun przemaszerować :)

SOBOTA, 29 czerwca - VI BIEG Barczewo BIEGA

  • maciekbarczewo2109maciekbarczewo2109

Koledze Maćkowi Piskorowi, parkrunowemu debiutantowi, mało było przebiec 5 km, to pojechał do Barczewa i pocisnął sobie kolejną. W efekcie Maciek nabył bardzo cenne doświadczenie - trudno jest przebiec dwa biegi na "100%" - organizm upomni się o odpoczynek. W ocenie kolegi był to błąd ale czy można błędem nazwać doświadczenie? Nie, absolutnie się z tym zgodzić nie możemy i gratulujemy podjętej walki oraz uzyskanego czasu 35:30.

SOBOTA, 29 czerwca - VIII Biegiem po Wichrowskich Lasach

Na tę sympatyczną imprezę trzecią z pięciu imprez w ramach cyklu Grand Prix Warmii, wybrali się zarówno uczestnicy, jak i kibice.

Relacja Eli Ciećko:

Impreza jak zawsze świetnie zorganizowana. W pakiecie koszulki runspiration z nadrukiem nadleśnictwa. Pogoda dała w kość, rano rześko, a z momentem startu gorąco. Trasa bardzo dobrze oznaczona, liczyła 3 pętle. Na trasie nie zabrakło wody. Dla mnie to był bardzo ciężki bieg i psychicznie chciałam zejść po 5km. Mimo słabego wyniku udało mi się zająć 2 miejsce w kategorii wiekowej (01:04:55). Po biegu odbyło się losowanie w którym udało mi się wylosować koszulkę. Biegacze mogli posilić się po zawodach pierogami, nuggetsami i ziemniaczkami.

Kilka słów od Piotra Szczepaniaka (ten, jak się rozpisze, to ciężko powstrzymać ten słowotok):
Bieg przełajowy po lesie. Trasa ciekawa, parę podbiegów i zbiegów. Dobra organizacja. Upał.
W tym upale Piotrek 10 km przebiegł w czasie 52:54.
Swoje trzy grosze dołożył ponadto Jarek Słowik, który czasem 44:36 wywalczył pudło - II miejsce w kategorii wiekowej. Skwitował ów wyczyn krótko i konkretnie: "Wynik nie zadowalający ale czas dał 2 miejsce w kategorii wiekowe M20 także zawody na plus". A my i tak gratulujemy :)

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

  • 55
  • 66
  • 77
  • 88

 

SOBOTA, 29 czerwca - II Maraton Leśny - Kwidzyn

  • monikamaratonlesny2019monikamaratonlesny2019

Można było pobiegać 5 albo 10 km, można było zalec na plaży i intensywnie pracować nad pogłębieniem koloru opalenizny czy zapoznawać sympatycznych plażowiczów męskich albo żeńskich. W ostateczności można było schładzać się porcjami lodów albo ulubionych substancji płynnych. Co wybrała koleżanka Monika Pieślak? Pobiegła sobie maraton. I nie taki płaski, uliczny. Jak się bawić, to na grubo, po lesie, po górkach. Może ktoś myśli, że drzewa i cień dają ulgę w temperaturze 30 stopni? Może i dają, ale jak się 5 minut spaceruje a nie maratony trzaska. 

Potwierdza to zresztą sama bohaterka: "To był mój drugi maraton. Był dla mnie ciężki. Trasa trudna prowadziła samymi leśnymi ścieżkami, masa podbiegów i kamyczków na drodze. Organizacja super. Zadbali o punkty z woda, przez wysoka temp dorzucili jeszcze dwa dodatkowe pkt." W piekielnych warunkach Monika uzyskała czas 5:18:02, czego jej z całego serca gratulujemy! Mimo, że Monika pojechała na zawody bez strefy kibica, liczni świadkowie, rozmówcy na drużynowym czacie mogą zaświadczyć, że drużyna kibicowała zaocznie i trzymała kciuki za koleżankę.

NIEDZIELA, 30 czerwca - Lotto Triathlon Energy Lidzbark Welski - 1/8 IM

  • srjatlon2019srjatlon2019

Nasz czołowy "trajlonista" Tomasz Hermann, udostępniając "przedstartowe foto", poinformował nas tym samym, że jedzie na zawody. Pojechał do Lidzbarka Welskiego, gdzie wziął udział w zawodach triathlonowych na dystansie 1/8 IM. Czyli co? Czyli tak: 475 m pływania, 22,5 km jazdy na rowerze, 5,275 km biegu. Tenże zestaw kolega Tomek pokonał w czasie 1:17:46, uzyskując 17 miejsce OPEN oraz 6 w kategorii wiekowej. Absolutnie gratulujemy, uwielbiamy i lakujemy wszystkie internety, gdzie Tomek wrzucił bardzo ładną fotorelację z dominantą kompozycyjną w postaci koloru różowego.

Ostatnio zmienianyponiedziałek, 15 lipiec 2019 22:27
Więcej w tej kategorii: Stary rok/Nowy Rok »

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.