Październik jest faktem. Wyróżniony

Szaro buro i ponuro za oknem. Ale cóż. Październik stał się niezaprzeczalnym faktem, tak samo jak jesień. Studenci na uczelniach, morsy w wodzie, biegacze wyciągnęli z szaf czapki, rękawiczki i pochowane w kątach szafy termo ciuchy. Niektórzy złapali pierwsze jesienne przeziębienia :) Tyle tytułem wstępu i ogólnej sytuacji na dworze czy tam w polu, jedziemy z koksem :)

Jest sobota, jest parkrun - 5 października 2019

A w zasadzie parkruny trzy, bo poza “sztandarowym” Olsztynem i Gdynią zwizytowany został również parkrun Jezioro Górne - Kętrzyn.

Ponieważ największe stężenie wariatów odnotowane zostało w Parku Centralnym, od tej lokalizacji rozpoczniemy relację :)

Wyniki: Kliknij TU!

I lecimy ze sprawozdawczością, a na pierwszy ogień wrzucamy opis niezawodnego w tej kwestii Mariuszeczka (Mariusz Witkowski) :) - uwierzcie, po lekturze pożałujecie, że Was tam nie było :) 

“Po blisko tygodniowym pobycie poza Olsztynem spowodowanym moimi wyjazdami służbowymi w końcu mogłem wziąć udział w olsztyńskim parkrunie. Była to już jego 103 edycja. Po raz drugi biegliśmy po nowej trasie, dla mnie był to pierwszy bieg nowymi ścieżkami ponieważ w inauguracyjnym biegu nie mogłem niestety wziąć udziału. Nowa trasa jest bardziej malownicza i co najważniejsze posiada jedną pętlę, jednak ze względu na różnorodność jej nawierzchni (1/3 szutru) nie jest raczej przeznaczona do bicia rekordów. Jednak to żaden mankament a jeśli nawet to rekompensują to malownicze widoki nurtu Łyny. W 103 edycji warto było wziąć udział z dwóch powodów. Jednym z nich było to, że dzięki inicjatywie Eli mogliśmy włączyć się w pomoc dla zwierzaków - bezdomniaków z dobromiejskiego schroniska.

Drugim powodem było to, że po biegu można było uczestniczyć w prawdziwej uczcie kulinarnej. Dzięki Wojtkowi (Olszewskiemu) a raczej jego małżonce mogliśmy skosztować dwóch rodzajów pysznych ciast. Aby nie umniejszać roli Wojtka ustaliliśmy, że jednak jego wkład w wypieki był jednak ogromny – kupił mąkę i nie przeszkadzał żonie:).

O to aby weganie i bezglutenowcy nie byli biernymi obserwatorami obżarstwa pozostałych, zadbała Ela która upiekła pyszne brownie.

Wypieki zniknęły w przysłowiowym oka mgnieniu i pomysł, który początkowo wydawał się niedorzeczny aby znaczyć opaskami osoby, które już wzięły jeden kawałek ciasta – na pewno zostanie wprowadzony na następnych tego rodzaju eventach. :) Zresztą na zdjęciach, które też są zasługą Eli widać, kto ile zeżarł.

Tak się rozpisałem o tych słodkościach, że zapomniałem o opisie mojego biegu.

Ogólnie jestem zadowolony, planuję zacząć coś tam biegać, a może nawet trenować więc postanowiłem potruchtać troszkę szybciej. Średnia wyszła 4:20 min/km więc jest. tragicznie ale nie beznadziejnie. Najważniejsze, że można było się spotkać z  ekipą SĄ WOLNIEJSI - pogadać, troszkę się powygłupiać, a cytując słowa jednego polityka: bieganie było sprawą nie drugorzędną a trzeciorzędną. 

Cieszy fakt, że na 48 uczestników 25 % biegaczy to MY. Dodatkowo 3 osoby naszego teamu poświęciły swój parkrunowy bieg na rzecz wolontariatu angażując się w pomoc przy zabezpieczeniu biegu.

Pięknie wyżej opisaną atmosferę jak również obłędny smak wypieków potwierdza również Mirek Mikita:Cytując klasyka...jest sobota jest Parkrun. Kolejna edycja jako wolo i biegacz. Nową trasą, spokojnie, konwersacyjnie. Był czas na żarty i zdjęcia.Bieg był okazją do uczestnictwa w zbiórce karmy dla kotów i psów. Jak zwykle drużyna stanęła na wysokości zadania. Ela zabrała do domu bagażnik darów.Po biegu uczta..Wojtek i Ela przynieśli ciasta. Wojtek wpisowe...sernik..niebo w gębie. Ela vege...nie starczyło dla mnie. Ale nie rozpaczam z tego powodu...4 kawałki sernika zmieściły się idealnie:).

Inaczej, niż na parkrunie, nie wyobraża sobie rozpoczęcia soboty Staszek Guzowski: “Hej:-) Kolejny aktywny weekend za Nami a więc jeśli sobota, to musi być #103 PARKRUN! Wolontariat połączony ze zbieraniem karmy dla psów i kotów ze schroniska a dzięki Eli nie tylko sporo się nazbierało ale także wspólnie z Wojtkiem zapewnili uczestnikom pyszne ciasta, co widać na załączonym obrazku ;-) było pysznie :-)

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

  • 55
  • 66
  • 77
  • 88

 

  • parkrunketrzynokiparkrunketrzynoki

W Kętrzynie, w #48 edycji parkrun Jezioro Górne, pojawił się Grzesiek i Ania Grabowscy - Grzesiek zameldował się na mecie na pozycji szóstej, Ania - jako trzecia wśród Pań.

 

 

  • parkrungdyniaaaparkrungdyniaaa

W Gdyni - parkrun Gdynia #404 - “rządziłam” ja (Magda z Fejsbuka), ubrana w foliowy worek. Co prawda tym razem nie koordynowałam, ale obsługa stopera to jednak dość ważna funkcja :) Z uwagi na fakt, że "tradycyjnie" na dzień przez parkrunem grafik wolontariuszy świecił pustkami, postanowiłam pomóc w organizacji, przyjmując odpowiedzialną funkcję osoby mierzącej czas. Uczestników było nie za dużo, zatem mocno się nie naklikałam :) Ale wiem, że jako stoperowy trzeba się mocno skupić i za dużo nie gadać, stąd na zdjęciu wyglądam licho i durnowato.

  • draka2019okdraka2019ok

A wieczorem… a wieczorem biegałam. W Olsztynie :) Czyli Nocna Draka i 5 km po ciemnym lesie :)

Klimatyczny bieg wieczorową porą po lesie :) Niespiesznym tempem (więcej przyjemności za tę samą cenę) razem z grupą Slow Jogging Olsztyn, drąc koparę w niebogłosy (utwory od Grzesiuka po Martyniuka), wysmarowana farbkami UV jak jakaś zwariowana pisanka, przemierzałam leśne ścieżki, górki wzgórki i pagórki. Ale - no fun, no run :D

  • niedzielatreningniedzielatrening

Tak jakoś wyszło, że w niedzielę nikt w żadnych zawodach nie startował, co jest ewenementem :) Ale kto w planach miał trening, oczywiście go zrobił :) A niektórzy, jak wspomniany wcześniej Staszek, nawet go opisali, co bardzo się chwali :) - “niedzielny trening w gronie koleżanek z grupy Są Wolniejsi i wpadło 25 km wspólnego wybiegania, co troszkę zaskoczyło dziewczyny i kara musi być czyli  jak pokazują uwiecznione na filmiku męczarnie niżej podpisanego z biegaczkami - nie ma miękkiej gry ale dzięki temu i wzajemnej motywacji Anetka zaliczyła najdłuższy do tej pory przebiegnięty dystans a ja pomimo cierpień miałem w tym swój udział i zrobiłem pełny trening oraz spędziliśmy aktywnie piękny i słoneczny dzień było SUPER :-)”

Licząc na poprawę pogody i nadejście owej legendarnej Złotej Polskiej Jesieni, dziękujemy za lekturę i oczywiście zapraszamy  do wstąpienia w nasze szeregi!

Ostatnio zmienianyśroda, 09 październik 2019 22:00

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.