W grupie siła / mamy tę Moc!

W grupie siła --> Grupa daje moc --> Mamy tę Moc!!!

Proste - jasne - logiczne :) Czas na podsumowanie :)

Dawno temu w Szczytnie....

  • piskorpolicjapiskorpolicja

No dobra, nie tak dawno, ale w czasach objętych poprzednią relacją, tj. 16 czerwca, nasz drużynowy kolega Maciek Piskor pobiegł w Biegu charytatywnym z okazji 100. rocznicy powstania Policji Państwowej, uzyskując czas 34:52 minuty na dystansie ok. 5 km. Środki zebrane z opłat startowych przekazane zostały na rzecz Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.
Maciek na piśmie zadeklarował powrót i udział za rok. Deklarację przekazano już organizatorom a my liczymy, że stosowna relacja z tego doniosłego wydarzenia pojawi się nieco szybciej :) Oczywiście gratulujemy!

Ostatni, przedwakacyjny CBŚ 19.06, Gdynia

  • magdasledz1magdasledz1

Zasadniczo wolę pisać o innych, niż o sobie, poświęcę jednak kilka zdań tej wspaniałej inicjatywie dwójki gdyńskich biegaczy, którzy w każdą środę poświęcają swój czas na organizację 10 km biegu po Bulwarze Nadmorskim. Ostatni, przedwakacyjny "Śledź" miał ponadto charakter dobroczynny - "opłatą wpisową" były pieluchomajtki dla podopiecznych Gdyńskiego Hospicjum. Na Bulwar wracamy po wakacjach, zatem przedłużałam sobie tę przyjemność ile się da, pokonując dystans w czasie 01:10:28.


Parkrun Olsztyn & Parkrun Gdynia, 22.06

Parkrun Olsztyn to również wspaniały przykład na grupową pracę. Można śmiało uznać, że #88 Parkrun Olsztyn został uratowany przez naszych klubowiczów, w związku z faktem, że koordynator Jarek "rzucił wszystko i wyjechał w Bieszczady". Trudnego zadania zastąpienia go w roli koordynatora z dobrym skutkiem podjął się Mirek Mikita, a pomagali mu:
Andrzej Kowalczyk - rozstawianie parkrunowej infrastruktury,
Ewa Chećko - zamykająca trasę,
Małgosia Smolińska - skanowanie, zdjęcia,
Mariusz Witkowski - wprowadzanie zamieszania, oznaczanie trasy

Co o debiucie Mirka w roli koordynatora ma do powiedzenia jeden z uczestników parkrunu, skromny i nikomu nie znany Mariusz, opowiedziawszy wpierw co nieco o swojej roli w misji ratunkowej? - "Trasa uległa nieznacznej modyfikacji, ze względu na wymianę nawierzchni ale jej profesjonalne oznaczenie przeze mnie spowodowało, że nikt nie zabłądził. Mirek Mikita debiutował w roli koordynatora. Spisał się świetnie (miał posłuch,) bo jak polecił uczestnikom aby zżarli wszystkie ciastka to nawet ci na diecie nie śmieli protestować i wpychali ciastki w swoje otwory gębowe."

  • 11
  • 1010
  • 1111
  • 1212

  • 1313
  • 1414
  • 1515
  • 1616

  • 1717
  • 22
  • 33
  • 44

  • 55
  • 66
  • 77
  • 99


A parkrunową frekwencję, biorąc udział w biegu, podbili:

Miejsce

Zawodnik

Czas

5

Mariusz WITKOWSKI 

00:21:50

7

Mariusz BRZEZIŃSKI 

00:23:59

24

Marcin WASZKIEWICZ 

00:29:07

33

Ewa CHEĆKO 

00:37:03

Dodatkowo, gdyński parkrun dokładnie przebiegła: 

Miejsce

Zawodnik

Czas

121

Magdalena JĘDRZEJAK

00:39:54

I Bieg Świętojański Olsztyn, 22.06

Biegi rozgrywane po zmroku mają swój specyficzny klimat, nie wspominając o znośnej, w odróżnieniu od upalnych dni, temperaturze. Ale, parafrazując reklamę z Penelope Cruz, było "nie tak łatwo, jak myślisz". Bo dominantą kompozycyjną trasy były zbiegi i podbiegi, pętle, agrafki i inne nawroty. A jednak naszym klubowiczom nie przeszkodziło to osiągnąć świetne wyniki, a niektórzy nawet poprawili swoje rekordy życiowe na tym dystansie.

W związku z rozgrywanym, w ramach imprezy, biegiem sztafetowym, można było też pokibicować zmagającym się z dystansem 1,5 km, licząc po cichu na ich rewanż w postaci dopingu w czasie biegu głównego. Logistyka Biegu Świętojańskiego nie za bardzo tego zadania, no bo tak:
- wyścig sztafet 4 x 1,5 km odbywał się o godzinie 20.00. Czyli zakończenia należało się spodziewać w granicach 20.30,
- Start Biegu Głównego planowano na 22.00.
Półtora godziny pomiędzy zakończeniem jednej a rozpoczęciem drugiej konkurencji to ani za dużo, ani za mało, i w sumie nie bardzo było wiadomo, co robić - przyjść pokibicować sztafetom? A może pojawić się około 21? A w związku ze wstępnym planem operacyjnym o kryptonimie "nawadnianie" po biegu - to uczestnicy sztafety mają iść do domu czy zostać? Efekt był taki, że ekipa zjawiła się przed 20-stą, dodawała sił startującym w sztafecie, a potem sztafeciarze i pozostali kibice stworzyli dodającą kopa strefę kibica.

Sztafeta "Są Wolniejsi" zajęła 8 miejsce z łącznym czasem 31:38, co wg wyliczeń organizatora daje średnie tempo 5:16 min / km.

Zawodnik

Czas

Ewa CHEĆKO

00:07:20

Maciej PISKOR

00:09:03

Małgorzata SMOLIŃSKA 

00:08:30

Marcin WASZKIEWICZ 

00:06:45

Wyniki biegu na 10 km:

Miejsce

Zawodnik

Czas

Szczególne osiągnięcia

23

Rafał NOJMAN 

00:38:24

 

42

Tomasz HERMANN

00:40:21

IV miejsce kat. wiekowej

61

Jarosław SŁOWIK

00:41:20

rekord życiowy

236

Joanna PALOWSKA

00:51:32

 

239

Stanisław GUZOWSKI

00:51:35

rekord życiowy

249

Aleksandra ZAPOLSKA 00:52:26 IV miejsce kat. wiekowej

265

Agata LECEWICZ 00:53:20 rekord życiowy

324

Lidia SKOWRONEK 00:56:55  

343

Grzegorz GRABOWSKI 00:59:12  

345

Anna GRABOWSKA 00:59:15 II miejsce kat. wiekowej

350

Andrzej JERSZEWSKI 00:59:23   

351

Marcin STRADOMSKI 00:59:26  

385

Magdalena JĘDRZEJAK 01:05:07  

DNF

Mariusz BRZEZIŃSKI 00:00:00 dyskwalifikacja za oderwanie paska od numeru startowego służącego do pomiaru czasu

DNF

Mariusz WITKOWSKI 00:00:00 dyskwalifikacja za oderwanie paska od numeru startowego służącego do pomiaru czasu
  • 11
  • 33
  • 44
  • bb

  • cc
  • czubyczuby
  • dd
  • ee

  • ff
  • gg
  • jj
  • nn

Slow jogging 23.06, Olsztyn

  • slow20000slow20000

A kto lubi tempo konwersacyjne i inne elementy techniki biegowej, przydatne zarówno biegaczom dokładnym, jak i mknącym z prędkością rakiety kosmicznej, mógł wziąć udział w co niedzielnym spotkaniu Slow Jogging Olsztyn. Nasi klubowicze lubią ten rodzaj aktywności i często pojawiają się na spotkaniach :) W niedzielny poranek trucht w tempie niko niko popełniły Gosia Smolińska i Ewa Chećko - uczestniczki sobotniej sztafety. O ile tam darły kapcie, w tym przypadku mogły, a wręcz musiały biec w tempie konwersacyjnym - jest to element techniki slow jogging. Można? Można :)

V Festiwal Biegu Rzeźnika - Rzeźniczek, 23.06, Cisna

Nazwać taki trudny bieg Rzeźniczkiem to w mojej ocenie nieudany żart organizatora. Żeby to był kilometr czy tam trzy, no to można by było zrozumieć. Ale litości, tam jest przecież 28 km i ok. 1000 m zbiegów i podbiegów! A ponieważ staropolskie przysłowie brzmi - gdzie diabeł nie może, tam Basię pośle, to nic dziwnego, że wybrał się tam nikt inny, jak tylko nasza Barbara Berdecka - Niewdzięczna. Oczywiście wkręcała nam, że jedzie tylko pozwiedzać, że kontuzja... a jak tylko pokazała zdjęcie ze startu,od razu było wiadomo, że to były jakieś bajki la Fontaine'a, w które chyba mało kto uwierzył. W każdym razie zameldowała się na mecie z rewelacyjnym czasem 5 h 9 min 14 s. Oto, co ma nam do opowiedzenia o tej szalonej przygodzie:

"Wyjazd w Bieszczady na Rzeźniczka był znakiem zapytania. Kontuzjowana zastanawiałam się przez kilka dni czy pobiec czy nie. Obawiałam się czy na zbiegach, które były śliskie z powodu błota bardziej, nie pogłębię kontuzji. Dzień przed Rzeźniczkiem postanowiłam jednak spróbować, bo jak to być na festiwalu Rzeźnika i nie pobiec? A raczej przejść. I nie żałuję. Czas 6 min gorszy niż w tamtym roku ale warunki gorsze z powodu opadów deszczu. Jestem szczęśliwa że spróbowałam bo zła bym była na siebie że nic nie zrobiłam a mogłam. Uwielbiam Bieszczady i za rok znów jadę."

I taką postawę szanujemy. Zuch - dziewczyna!

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

 

Ostatnio zmienianyśroda, 10 lipiec 2019 23:45

1 komentarz

  • Gosia

    Extra relacja!!! Rewelacyjne pióro. Przyjemnie się czytało ?

    Gosia wtorek, 25 czerwiec 2019 23:09 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.