Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 385.

Rybka słodkowodna czy słonowodna

Ten kulinarno - przyrodniczy tytuł artykułu nie nawiązuje do badań ichtiologicznych ani gustów kulinarnych ale odzwierciedla rejony kraju gdzie zawitali nasi biegacze. Nasz team reprezentowany był zarówno nad morzem jak i nad warmińskimi jeziorami.

Relację rozpoczynamy tradycyjnie od olsztyńskiego parkrunu czyli biegu, który rozgrywany jest co tydzień w każdą sobotę o godz. 9:00 w Parku Centralnym. Mimo sezonu wakacyjnego w obecnej edycji parkrunu wzięło udział 35 uczestników. W ramach parkrun wszyscy biegają dla własnej satysfakcji, dlatego każdy biegnie własnym tempem, bez względu na to, jakie ono jest. Tak też traktują ten bieg przedstawiciele naszego teamu, niektórzy biegną szybciej, z kolei dla innych jest to poranna przebieżka, często połączona z wolontariatem. Pomagamy albo w samej organzacji parkrunu albo angażujemy się w pomoc przy opiece nad psiakami, które również czynnie uczestniczą w parkrunowych biegach.

Wolontariuszami w tej edycji parkrunu byli Piotr PALTIAN i Andrzej KOWALCZYK. Piotr pełnił funkcję obsługującego skaner, natomiast Andrzej biegł w teamie z czworonożnym Psyjacielem realizując ideę biegu na sześć łap.

Wspominaliśmy już wielokrotnie, że relacjonując olsztyński parkrun należy bezwzględnie podawać podwójną, podzielną liczbę jego kolejnych edycji, obecna jego odsłona to magiczna liczba 39/21. Ten swoisty kod to nic innego jak numer edycji parkrunu łamany przez liczbę parkrunów w których biorą udział psiaki z Polikliniki Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego oraz ze schroniska w Olsztynie . Czworonożni zawodnicy tej edycji parkrunu to Ninka i Baldo reprezentujący schronisko dla bezdomnych zwierząt w Olsztynie oraz Championek biegający w teamie Polikliniki Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego. Dzięki zaangażowaniu Moniki Dąbrowskiej pomysłodawczyni i propagatorce akcji Biegu na sześć łap udział czworonożnych przyjaciół w parkrunowych biegach przynosi wymierne efekty w postaci ich adopcji. Bracia Mniejsi znajdują swojego człowieka na stałe, już sześć psiaków prosto z parkrun trafiło do cudownych domów.

Wyniki naszych zawodników w olsztyńskim parkrunie przedstawiono poniżej:

Miejsce Open Uczestnik Czas Miejsce wg. płci
7 Mariusz WITKOWSKI 00:21:21 7
14 Andrzej KOWALCZYK 00:24:03 12

Wyniki parkrun nie bez powodu figurują w dwóch zestawieniach. Wynika to z faktu, że po raz pierwszy zadebiutowała w naszych barwach najmłodsza zawodniczka Gabi KIEWISZ. Należy zaznaczyć, że był to debiut bardzo udany, ponieważ nasz utytułowany zawodnik Adam KIEWISZ przybiegł daleko za nią. Ta sromotna porażka spowodowała to, że Adam rozważa wycofanie się z czynnego uprawiania sportu, przynajmniej do czasu uzyskania pomocy przez psychologa sportowego w zakresie treningu mentalnego.

Miejsce Open Uczestnik Czas Miejsce wg. płci
32 Gabriela(Gabi) KIEWISZ 00:43:19 13
33 Adam KIEWISZ 00:43:19 20
  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Nawiązując do tytułu artykułu, przenosimy się nad morze, gdzie w Ustce swój biegowy urlop rozpoczął Marcin WASZKIEWICZ. Marcin wystartował w III biegu łososiowym zaliczanym do Grand Prix Ustki. Dystans biegu wynosił 8,5km. Nasz zawodnik uzyskał bardzo dobry czas - 39:22, co dało mu 26 miejsce OPEN na 126 startujących i 16 miejsce w kategorii wiekowej.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Natomiast na wodach słodkich biegowo żeglowali inni zawodnicy naszego teamu: Ela CIEĆKO, Barbara NIEWDZIĘCZNA, Jerzy NIEWDZIĘCZNY, Andrzej KOWALCZYK, Piotr SZCZEPANIAK i Mariusz WITKOWSKI, wzięli udział w biegu na dystansie 10km o nazwie KormoRun Bieg Pstrąga z nadleśnictwem Olsztynek. Zawody rozgrywane były nad jeziorem przy gospodarstwie rybackim Szwaderki. Warunki na trasie były dosyć ciężkie - panujący upał, piach, łąka, wystające korzenie drzew - czyli cross. Tradycyjnie, tak jak w latach ubiegłych, po biegu oferowano zawodnikom podpiwek z Browar Kormoran i pyszną zupę rybną. Start w zawodach był wymogiem aby zaliczyć cały cykl Grand Prix Granicy Warmii i Mazur.

Drużynowo zajęliśmy 5 miejsce. Natomiast Ela, na szczęście, nie zastosowała się do ulubionej diagnozy lekarzy - "proszę nie biegać to nie będzie boleć" startując mimo kontuzji i ... zajęła w swojej kategorii wiekowej pierwsze miejsce.

Szczegółowe wyniki naszych zawodników prezentuje tabela:

Miejsce Open Uczestnik Czas Miejsce wg. kategorii wiekowej
35 Mariusz WITKOWSKI 00:46:13 9
44 Jerzy NIEWDZIĘCZNY 00:46:56 11
59 Piotr SZCZEPANIAK 00:50:12 9
83 Andrzej KOWALCZYK 00:53:34 12
125 Barbara NIEWDZIĘCZNA 01:06:46 10
126 Elżbieta CIEĆKO 01:06:49 3

Z dumą informujemy, że Jurkowi tak się spodobało bieganie z nami, a może to siła perswazji Basi, że złożył deklarację celem przystąpienia do naszego Stowarzyszenia. Cieszymy się, że rośniemy w siłę, Jurku witamy wśród biegowych wariatów.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Ostatnio zmienianyczwartek, 11 kwiecień 2019 22:27

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.