Śpiewające psy, wyjący ludzie.

Mamy nadzieję, że zdążyliśmy przyzwyczaić już czytelników do kontrowersyjnych tytułów naszych artykułów. Jest to powszechnie stosowany w dziennikarstwie sposób, aby przykuć uwagę odbiorcy i zachęcić go do przeczytania całości felietonu. Jesteśmy jednak przekonani, że ten fortel odniesie skutek i internauci nie zakończą czytania tej publikacji już po pierwszych jej wersach.
Szanując czas zapracowanych oraz uczucia estetów wrażliwych na styl literacki, a zatem w trosce o komfort psychiczny jednych i drugich (nie muszą brnąć do końca tej grafomanii) to…używając „słownika internetów” dokonamy tzw. „spojlerowania”. Idąc za przykładem spikerki z kultowego serialu Barei, która zapowiada film kryminalny mówiąc: Zawiła intryga akcji nie pozwala domyśleć się, że mordercą służącej jest mąż pani domu, my również od razu wyjaśniamy, że tytuł to nie alegoria ale trzeźwa ocena występu naszych przedstawicieli podczas „Muzycznego biegu na sześć łap”. Zanim jednak przejdziemy do opisu tego wydarzenia, zaczniemy od relacji z imprezy organizowanej w każdą sobotę w olsztyńskim Parku Centralnym, czyli parkrunu.

Parkrun to cykliczne i bezpłatne biegi na dystansie 5 km z pomiarem czasu organizowane w każdą sobotę o 9:00 rano. Biegi parkrun przeznaczone są dla każdego bez względu na biegowy staż, uzyskiwane rezultaty czy też wiek. Udział w biegach jest bezpłatny na podstawie jednorazowej rejestracji w systemie parkrun. Uzyskany kod uczestnika pozwala na udział w dowolnej liczbie biegów, w dowolnej lokalizacji parkrun na świecie. Uzyskane rezultaty zapisywane są w profilach uczestników i przesyłane na ich adres poczty elektronicznej.
Olsztyn stosunkowo niedawno dołączył do grona miast gdzie organizowane są te biegi a już mamy 49 edycję parkrunu. Parkrunowe biegi mogą być zawodami, treningiem lub świetną zabawą, jest to zależne od tego jak potraktują udział w parkrunie jego uczestnicy. Niektórzy biegają dla zabawy inni sprawdzają swoje możliwości bijąc rekordy szybkości na 5 km trasie. Ta różnorodność dodaje kolorytu tej imprezie przyciągając rzesze biegaczy, zarówno początkujących jak i tych bardziej zaawansowanych. Humorystycznym i zarazem motywującym elementem tego biegu jest swoista gwarancja, że nigdy nie będzie się ostatnim. To miejsce zarezerwowane jest bowiem dla wolontariusza, który pełni funkcję zamykającego bieg. Taki sposób organizacji parkrunowego wydarzenia pozwala właśnie na udział w biegu tym, którzy chcą dopiero zacząć swoją przygodę z bieganiem, ponieważ trasę parkrunu mogą oni pokonać nawet spacerowo.
Serdecznie zachęcamy do udziału w olsztyńskim parkrunie, również ze względu na jego wyjątkowość pod względem oferty gastronomicznej. Dzięki zaangażowaniu koordynatora parkrunu - Jarka KOPYŚCIA,  po pokonaniu przez uczestników 5 km trasy, czekają na nich „ciastki” oraz, w zależności od warunków pogodowych, woda lub ciepła herbata. Punktów odżywczych nie uświadczymy na żadnym innym parkrunie w kraju.
49 edycja pakrunu była wyjątkowa jeszcze z jednego powodu, mianowicie w przeddzień "Międzynarodowego dnia głuchych" z inicjatywy koordynatora biegu do udziału w parkrunie zaproszono 10 niesłyszących.
Przez taki bieg głusi pokonują swoje bariery. Na co dzień staramy się wychodzić do ludzi po to, żeby pokazać im, że w ich otoczeniu są głusi. Oni z kolei mogą pokazywać swoje talenty. W ten sposób mogą się dowartościować. - powiedziała Dorota Marzewska wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia „Pokonać Ciszę

Zawodnicy naszego Stowarzyszenia czynnie uczestniczą w parkrunowych biegach. Tak jak różnorodny jest przekrój biegaczy i różnie traktują oni swój udział w tym biegu,  tak  samo różnie podchodzą do startu w  parkrunie nasi zawodnicy. Możemy to zaobserwować analizując poniższe wyniki:


Miejsce OPEN

Imię i nazwisko

Czas

Miejsce wg płci

6

Tomasz HERMANN

20:04

6

15

Piotr SZCZEPANIAK

23:23

13

17

Andrzej KOWALCZYK

23:45

15

27

Elżbieta CIEĆKO

26:50

5

31

Barbara Anna NIEWDZIĘCZNA

27:26

7

49

Ewa CHEĆKO

34:29

15

Czas Ewy jest "spacerowy" ponieważ pełniła ona rolę wolontariusza jako zamykająca bieg.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 42763875_1970697112988732_6660859355375599616_o42763875_1970697112988732_6660859355375599616_o

Ci zawodnicy naszej drużyny, którzy nie brali udziału w parkrunie oszczędzali siły przed równie wielkim wydarzeniem - „Muzycznym biegiem na 6 łap”. Inni potraktowali parkrun, jako sposób wentylacji płuc, po to, aby ich głos brzmiał jeszcze donośniej podczas finałowego występu w olsztyńskiej filharmonii.

Co prawda na początku artykułu jego tytuł został wyjaśniony, jednak zrobiliśmy to w sposób lakoniczny a wydarzenie, które miało miejsce w Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej im. Feliksa Nowowiejskiego w Olsztynie zapisało się złotymi zgłoskami w historii miasta. Wszystko to dzięki nieocenionej Monice Dąbrowskiej inicjatorce, koordynatorce i mamuśce akcji „Bieg na sześć łap”. Ta kobieta potrafi porywać tłumy, angażować do współpracy wszystkich a co najważniejsze zarażać swoja pasją nawet sceptycznie nastawionych do jej pomysłów ludzi. Akcje firmowane nazwiskiem Moniki to wydarzenia, które niosą wymierną pomoc zwierzakom z olsztyńskiego schroniska, ale również nie zapomina ona o ludziach samotnych i wykluczonych, o czym świadczą takie eventy jak:
- „Bieg na sześć łap senior”- akcja mająca zwrócić uwagę na problemy ludzi starszych samotnych gdzie czworonożni przyjaciele z olsztyńskiego schroniska są wspaniałymi terapeutami;
- „Bieg na sześć łap Junior dla Dzieci ze Szpitala Psychiatrycznego” - akcja mająca pomóc dzieciom z depresją, w wieku 8-17 lat, bardzo często po próbach samobójczych, których świat na wiele tygodni - sprowadził się do ,,czterech ścian" tej placówki;
- „Bieg sześć łap zza krat” - akcja, w którą angażują się osadzeni, dla których opieka nad bezdomnymi psami stanowi formę resocjalizacji.

Olszyn, po raz kolejny, był świadkiem wspaniałego widowiska o nazwie „Muzyczny bieg na sześć łap”. Co prawda tego typu akcje organizowane były już, jako klon akcji „Bieg na sześc łap” ale tym razem impreza nabrała całkiem nowego wymiaru ponieważ została zmieniona jej formuła. Wprawdzie idea akcji pozostała ta sama, czyli zbiórka karmy, koców i zabawek dla braci mniejszych zamieszkujących olsztyńskie schronisko, ale za to oprawa artystyczna wydarzenia była całkowicie inna.
Uroczystość odbyła się w foyer Warmińsko-Mazurskiej Filharmonii w Olsztynie. Wystąpili wspaniali profesjonalni artyści, a obok nich zbieranina biegaczy i wolontariuszy, którzy przygotowani przez niezastąpioną Patrycję Kunert zaśpiewali 3 utwory: "damski", "męski" i wspólny. Angelika Stawisińska pomogła zamienić nieskoordynowane wymachiwanie kończynami w ruch sceniczny. 

Nasze stowarzyszenie ma wpisane w swoim statucie, jako jeden z celów, wspieranie akcji „Bieg na sześć łap", ale jest to nie tylko nasz obowiązek statutowy ale przede wszystkim potrzeba płynąca z głębi serca. Mogliśmy ją spełnić występując jako artyści na scenie oraz przyczyniając się do zapełnienia podarunkami dla zwierzaków wojskowego jelcza, którego użyczył na potrzeby akcji Dowódca 4 Warmińsko-Mazurskiej brygady Obrony Terytorialnej w Olsztynie. Dodatkowo, jako Stowarzyszenie przekazaliśmy drobną cegiełkę w postaci czeku opiewającego na kwotę 400 zł na potrzeby Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Olsztynie.
Podsumowanie akcji świadczy o wielkich sercach ludzi, którzy przybyli na ten jedyny w swoim rodzaju koncert.
Poniżej sumaryczne zestawienie jej wyników:
➡ 50 Artystów na scenie;
➡ 300 Gości;
➡ 900 kg zebranej karmy dla Zwierzaków bezdomniaków, gdzie:
▪ sucha dla psów - 650 kg
▪ sucha dla kotów - 44 kg
▪ puszki dla psów - 227 szt.
▪ puszki dla kotów - 102 szt.
▪ saszetki dla psów - 55 szt.
▪ saszetki dla kotów - 182 szt.;
➡ 100 sztuk kołder i koców;
➡ 60 litrowy pojemnik zabawek i akcesoriów dla bezdomnych PSYjaciół;
➡ 448,80 zł zebranych dla Podopiecznych przez Stowarzyszenie Miasto dobre dla zwierząt;
➡ 400,00 zł przekazanych przez Stowarzyszenie Są Wolniejsi na konto Schroniska dla Zwierząt w Olsztynie.
Dodatkowo Psyjaciółka o imieniu Tola znalazła swój wymarzony stały dom.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

  • 55
  • 66
  • 77
  • 88


Zapraszamy do obejrzenia pełnej galerii zdjęć zamieszczonych przez Elę Ciećko na naszym FANPAGE.

Kiedy część  członków naszego Stowarzyszenia prezentowała swoje talenty wokalne lub angażowała się w pomoc przy zbiórce karmy podczas "Muzycznego Biegu na 6 łap", inni reprezentowali nasz team biorąc udział w licznych zawodach sportowych.
Mariusz, uczestniczył w II Przełajowym Biegu „Terytorialsa” w miejscowości Izabelin na dystansie 17 km. Start i meta biegu oraz cała impreza zorganizowana była na terenie polany wypoczynkowej „Opaleń” Kampinoskiego Parku Narodowego a trasa prowadziła jego szlakami turystycznymi.
Mariusz, mimo to, że startował jako reprezentant 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej i drużynowo zdobył II miejsce, to nie omieszkał wykorzystać okazji do promocji teamu „Są Wolniejsi” poza granicami województwa, prezentując się podczas zawodów w firmowej koszulce.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

„Jeśli chcesz biegać, przebiegnij kilometr… Jeśli chcesz zmienić swoje życie, przebiegnij maraton”. Emil Zatopek
Zapewne tym mottem kierowali się Asia  i Andrzej, którzy w niedzielny ranek postanowili rozprawić się z królewskim dystansem. Aby dodać otuchy naszym maratończykom w podróży do stolicy towarzyszyła im Dorota, która wystartowała w biegu na dystansie 5 km. Wszystkim serdecznie gratulujemy a Asię i Andrzeja witamy w elitarnym gronie maratończyków.

Dystans

(km)

 Miejsce OPEN

Imię i nazwisko

Czas

Miejsce

 wg płci

Miejsce

 wg kategorii wiekowej

42,195

3343

Andrzej JERSZEWSKI

03:58:26

3018

345

42,195

5442

Joanna PALOWSKA

04:31:35

778

126

5,00

1428

Dorota ŻEBROWSKA

00:26:53

392

Nie prowadzono

klasyfikacji

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

W czasie kiedy Asia i Andrzej robili sobie 42 km przebieżkę po warszawskim asfalcie, kolejni nasi zawodnicy: Rafał Nojman, Piotr Szczepaniak i Marcin Waszkiewicz mierzyli się z nieco krótszym, bo blisko 10 km crossowym dystansem.
Naszych  trzech muszkieterów brało udział  VII Lidzbarskim Biegu Przełajowym, który był ostatnim biegiem kończącym cykl  Grand Prix Warmii.
Zawsze tam gdzie startuje nasza ekipa donosimy tylko i wyłącznie o sukcesach, tak więc tylko dla formalności podajemy rezultaty naszych zawodników.
Rafał, jak zwykle pokazał moc i na trudnej, obfitującej w liczne podbiegi trasie osiągnął rewelacyjny czas 0:45 (4:18/km) co dało mu 5 miejsce OPEN, 4 miejsce w kategorii M30 oraz 4 miejsce w całym cyklu Grand Prix Warmii. 
Nie tyko członkowie naszego Stowarzyszenia biegają w naszych barwach, mamy tez szereg sympatyków którzy chcą nas reprezentować w różnego rodzaju wydarzeniach sportowych. Czujemy się zaszczyceni, że w Lidzbarku Warmińskim pod naszym szyldem biegli Ola ZAPOLSKA oraz Alina i Eugeniusz KARCZEWSCY. Serdecznie dziękujemy i zapraszamy w nasze szeregi na stałe.
Szczegółowe zestawienie wyników uczestników biegu prezentujemy poniżej:


Miejsce OPEN

Imię i nazwisko

Czas

Miejsce wg kategorii wiekowej

5

Rafał NOJMAN

40:45

4

12

Eugeniusz KARCZEWSKI

42:01

4

37

Marcin Waszkiewicz

47:31

17

52

Piotr SZCZEPANIAK

50:21

8

68

Alina KARCZEWSKA

54:56

2

75

Aleksandra ZAPOLSKA

57:13

4

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Na pewno uważni czytelnicy od dłuższego czasu zastanawiają się, dlaczego nasze artykuły ukazują się często z dwutygodniowym opóźnieniem.  Od razu spieszymy z wyjaśnieniem, że to błędne przekonanie a wynika z odmiennej chronologii. Nie prawdą jest, że funkcjonują tylko dwa kalendarze, czyli juliański i gregoriański. Nasze stowarzyszenie wprowadziło innowacyjny kalendarz o nazwie „sąwolniejszy”, który tydzień definiuje jako 14 dni smile. Dlatego relacjonując dalsze wydarzenia z „mijającego tygodnia” spieszymy z opisem kolejnej edycji parkrunu.

Doczekaliśmy się już 50 edycji olsztyńskiego parkrunu a jeszcze niedawno raczkowaliśmy i obawy czy ta nowa formuła biegów przyjmie się w naszym mieście towarzyszyły zarówno biegaczom jak i jego koordynatorowi – Jarkowi KOPYŚCIOWI. Na szczęście niepokój okazał się nieuzasadniony ponieważ niebawem będziemy obchodzili pierwsze urodziny naszego olsztyńskiego parkrunu.
Mimo, że 6 października rozpoczynał się I bieg z cyklu City Trial edycji 2018/19 to frekwencja w olsztyńskim Parku Centralnym dopisała. W 50 edycji parkrunowego wydarzenia brało udział 31 biegaczy, w tym trzech zawodników naszego teamu pokonało trasę "na biegowo".


Miejsce OPEN

Imię i nazwisko

Czas

Miejsce wg płci

4

Mariusz BRZEZIŃSKI

21:34

4

23

Mariusz WITKOWSKI

29:46

20

29

Adam KIEWISZ

36:21

22

Idea biegów typu parkrun to ich powszechność czyli dostępność dla wszystkich, co jest równoznaczne z tym, że są to biegi bez jakichkolwiek opłat. Odbywają się dzięki wsparciu sponsorów i ogromnemu zaangażowaniu wolontariuszy, którzy pełnią takie funkcje jak: fotografa, obsługującego skaner, wydającego tokeny czy zamykającego bieg. Często angażujemy się do pomocy jako wolontariusze, nie tyko jako zamykający bieg, dlatego nie zawsze wszyscy z nas biorący udział w parkrunie widnieją w tabeli z wynikami.
Tym razem jako wolontariusze występowali Piotr PALTIAN i Adam KIEWISZ. Piotr znalazł się poza tabelą z wynikami ponieważ obsługiwał skaner. Natomiast Adam był zamykającym bieg, co prawda oddał tę odpowiedzialną funkcję specjalnemu gościowi Magdzie JĘDRZEJAK ale i tak postanowił towarzyszyć pozytywnej wariatce dotrzymując jej tempa biegu.
Komentując czas i miejsce Mariusza Witowskiego to...chciał on dowieść, że sentencje są mądrością narodów podobnie jak przysłowia, dlatego kierując się dewizą „Spiesząc się tracisz na godności” i ukończyć parkrun w taki sposób, aby nie stracić nic ze swojej majestatyczności.
Oczywiście prawda jest zgoła inna. Wynik Mariusza to składowa jego braku umiejętności zarządzania czasem. Mariusz, zgodnie ze swoim planem treningowym, miał przebiec 15 km w pierwszym zakresie oraz wykonać dodatkowo 8 przebieżek po 100 m. Dlatego postanowił swój trening połączyć z udziałem w parkrunie i wybiegł odpowiednio wcześniej będąc przekonanym, że przeprowadzona wcześniej kalkulacja czasowa pozwoli mu dotrzeć do Parku Centralnego przed godziną 9:00.
Niestety, zgodnie z maksymą, Planowanie jest wszystkim a plan niczym zadziałało prawo Murphy’ego, które mówi, że jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że kilka rzeczy może pójść źle, to nawali ta, która spowoduje największe szkody. Najpierw pęknięta sznurówka w bucie, później „czerwona linia” świateł spowodowały, że zawodnik Są Wolniejszych dotarł na start parkrunu z 7 minutowym opóźnieniem, zdołał jednak trochę przyspieszyć i dogonił jeszcze zamykającego.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44


Zdjęcia:Bartosz Olszewski

Na parkrun przybyli nawet ci zawodnicy naszego teamu, którzy mieli w planach start o godz. 11:00 w zawodach z cyklu City Trial. Dlatego zaraz po pamiątkowym parkrunowym zdjęciu udali się w okolice jeziora Długiego, na miejsce startu kolejnego biegu. Pierwsza edycja biegu City potwierdziła doskonałą formę naszych zawodników, którzy uzyskali bardzo dobre czasy. Poza tym dość wymagająca trasa biegu była dobrym bodźcem treningowym, który na pewno zaprocentuje jako przygotowanie do startów w kolejnych zawodach.
Miejsca naszych zawodników przedstawia tabela:

MIEJSCE

NAZWISKO

IMIĘ

 CZAS NETTO

CZAS BRUTTO

51

KIEWISZ

ADAM

00:21:25

00:21:33

58

HERMANN

Tomasz

00:21:44

00:21:46

236

CHEĆKO

EWA

00:28:07

00:28:25

237

SIDOROWICZ

OLA

00:28:10

00:28:28

274

SKOWRONEK

LIDIA

00:30:43

00:31:01

279

STRADOMSKI

MARCIN

00:30:46

00:31:03

280

NIEWDZIĘCZNA

BARBARA

00:30:46

00:31:03

Natomiast sekcję juniorów naszego teamu biegowego dzielnie reprezentowały: Jadwiga Zaremba-Chećko pseud. Jadzilla oraz Maja i Kaja Skowronek.

  • 22
  • 33
  • 44
  • citek 1citek 1


Zdjęcia dzięki uprzejmości Kingi Januszko

Kiedy Ewa, Ola , Basia, Lidka, Marcin, Tomek i Adam  święcili trumfy na City Trial to pozostali nasi zawodnicy pojechali po medale i puchary do Nidzicy aby wziąć udział w biegu na dystansie 10 km w ramach Grand Prix Granicy Warmii i Mazur.

Trasa biegu prowadziła w całości po ulicach miasta Nidzica. Biegacze ruszyli z samego centrum z pod Ratusza, zrobili małą 2 kilometrową pętlę przebiegając przez Park Gregoroviusa, później przebiegli przez miasto, aby ponownie wrócić pod ratusz i zameldować się na mecie na Dziedzińcu Zamkowym. Uroczysta dekoracja zwycięzców odbyła się w iście rycerskiej oprawie bo na  Zamku na Sali Konferencyjnej. Nasi zawodnicy zostali uhonorowani w następujących kategoriach:
Rafał NOJMAN - III miejsce w kategorii wiekowej w biegu Gregoroviusa;
Elżbieta CIEĆKO – II miejsce w kategorii wiekowej biegu Gregoroviusa , I miejsce w kategorii wiekowej Grand Prix Granicy Warmii i Mazur;
Piotr SZCZEPANIAK – III miejsce w kategorii wiekowej Grand Prix Granicy Warmii i Mazur.
Dodatkowo nasz team zajął VI miejsce w klasyfikacji drużynowej w biegu Gregoroviusa oraz IV miejsce w ogólnej klasyfikacji drużynowej Grand Prix Granicy Warmii i Mazur.
Szczegółowe wyniki naszych zawodników przedstawia poniższa tabela:

OPEN

IMIĘ

NAZWISKO

MSC W KAT.

CZAS

CZAS NETTO

10

Rafał

Nojman

5

00:39:12

00:39:12

50

Jerzy

Niewdzięczny

12

00:44:56

00:44:56

73

Piotr

Szczepaniak

9

00:47:47

00:47:45

121

Andrzej

Kowalczyk

12

00:54:05

00:54:00

136

Elżbieta

Ciećko

3

00:55:55

00:55:51

{gallery}biegi/Nidzica2018,crop=1,crop_factor=50,ratio=0,thumbs=0{/galery}
Obszerną galerię zdjeć, dzięki uprzejmości Witolda Zagożdzona możemy obejrzeć TUTAJ

Sobota dobiegła końca, więc to czas regeneracji i odpoczynku po wyczerpujących zmaganiach naszych zawodników, ale… nie dla wszystkich.
Biorąc przykład z innych miast gdzie biegi nocne stają się już powoli normą, organizatorzy olsztyńskiego Biegu Niepodległości postanowili zainicjować analogiczne wydarzenie w naszym mieście.
O godz. 19:30 nad jeziorem długim wystartował pierwszy Olsztyński Bieg Nocny - Nocna Draka. Dystans biegu wynosił ok. 5 km, każdy z zawodników został wyposażony w świecące patyczki - glow sticks. Nieprzypadkowo organizatorzy wybrali datę 6 października - to najciemniejsza sobota w miesiącu. Nocnymi markami było pięcioro przedstawicieli naszej drużyny: Ewa, Monika, Piotr pseud. Fazi , Marcin i Tomek. Bieg nie miał formuły wyścigu, mimo to każdy z jego uczestników, po dotarciu na metę  otrzymał pamiątkowy medal. Zabawa była przednia, o czym świadczą wybrane zdjęcia:

{gallery}biegi/nocnadraka,crop=1,crop_factor=50,ratio=0,thumbs=0{/gallery}

Obszerną galerie zdjęć Grzegorza Grabowskiego zamieszczoną na portalu Wiadomości ogólnopolskich można obejrzeć TUTAJ

Ostatnio zmienianyczwartek, 11 kwiecień 2019 22:24

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.