Biegamy dla siebie pomagając innym

Jeśli sobota to oczywiście, jak co tydzień o godz. 9:00, parkrun w Parku Centralnym w Olsztynie. Mimo sezonu wakacyjnego w obecnej edycji parkrunu wzięło udział 30 uczestników.

W ramach parkrun wszyscy biegają dla własnej satysfakcji, dlatego każdy biegnie własnym tempem, bez względu na to, jakie ono jest. Tak też traktują ten bieg przedstawiciele naszego teamu, niektórzy biegną szybciej, z kolei dla innych jest to poranna przebieżka, często połączona z wolontariatem. Pomagamy albo w samej organizacji parkrunu albo angażujemy się w pomoc przy opiece nad psiakami, które również czynnie uczestniczą w parkrunowych biegach.

Wspominaliśmy już wielokrotnie, że relacjonując olsztyński parkrun należy bezwzględnie podawać podwójną, podzielną liczbę jego kolejnych edycji, obecna jego odsłona to magiczna liczba 37/20. Ten swoisty kod to nic innego jak numer edycji parkrunu łamany przez liczbę parkrunów w których biorą udział czworonożni Psyjaciele z Polikliniki Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego oraz ze schroniska w Olsztynie.

Na tej edycji parkrunu gościła dziennikarka Radia Olsztyn pani Monika Szczygło, która realizowała audycję w ramach akcji "Lato z Pupilem". Dzięki takim takim inicjatywom ale, przede wszystkim dlatego, że parkrunowy bieg od dłuższego czasu realizowany jako Bieg na 6 łap, czworonogi coraz częściej znajdują swojego człowieka na stałe. W ten właśnie sposób pozbyliśmy się, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, już sześcioro psiaków, które trafiły do cudownych domów.

Wyniki naszych zawodników w olsztyńskim parkrunie przedstawiono poniżej:

Miejsce Open Uczestnik Czas Miejsce wg. płci
7 Mariusz WITKOWSKI 00:20:47 7
11 Marcin WASZKIEWICZ 00:21:47 11
19 Andrzej KOWALCZYK 00:23:54 18
23 Adam KIEWISZ 00:28:31 21
  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Parkrun to oczywiście nie koniec naszych zmagań biegowych. Nasze słynne biegowe małżeństwo, czyli Alina i Eugeniusz KARCZEWSCY wzięło udział udział w zawodach o nazwie III Bieg o Złotą Babę Dźwierzucką na dystansie 10km. Jak zwykle pokazali moc: Genio uzyskał bardzo dobry czas a Alina, już po raz kolejny, stanęła na podium w swojej kategorii wiekowej.

Miejsce Open Uczestnik Czas Miejsce wg. kategorii wiekowej
59 Alina KARCZEWSKA 48:32 3
13 Eugeniusz KARCZEWSKI 39:15 6
  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Niedzielny poranek, tak jak dawniej zaczęliśmy od naszego sztandarowego wydarzenia, czyli wycieczki biegowej. Ostatnio ze względu na fakt, że trwa sezon biegowy i większość z nas startuje w różnego rodzaju zawodach to nasze wycieczki organizujemy rzadziej. 

  • wycieczka08072018wycieczka08072018

Niedzielna wycieczka prowadziła trasą Ukiel półmaraton, jak zwykle wystartowaliśmy z naszego stałego miejsca zbiórki, czyli spod Wysokiej Bramy. Co prawda nasze wydarzenie miało kameralny charakter, ponieważ brało w nim udział tylko sześcioro uczestników ale, co niezmiernie cieszy, pojawiły się wśród nas nowe twarze: Ola NARUSZEWICZ, Dorota ŁODZIANA oraz Yauheni TROMZA, dzięki któremu nasza wycieczka zyskała rangę wydarzenia międzynarodowego.

Oprócz nowego narybku w wycieczce brali udział stali bywalcy czyli: Adam KIEWISZ, Mariusz WITKOWSKI i Ela CIEĆKO, która zabezpieczała trasę rowerem oraz zajęła się dokumentacją fotograficzną naszego wydarzenia.

Zgodnie z założeniami trasa wycieczki wyniosła niecałe 20 km i została pokonana przez jej uczestników z uśmiechem na ustach w ciągu niecałych 2 godzin.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

  • 55
  • 66
  • 77
  • 88

Wycieczka biegowa to dopiero rozpoczęcie naszej biegowej aktywności. Dwoje naszych zawodników Małgorzata MAKOWSKA i Marcin WASZKIEWICZ wzięło udział w V Edycji biegu „Barczewo biega”na dystancie 10 km.

  • barczewobiegabarczewobiega

Na uwagę zasługuje fakt, że dla naszych zawodników był to swego rodzaju duathlon, ponieważ na miejsce zawodów postanowili dotrzeć rowerami. Oczywiście drogę powrotną do Olsztyna również pokonali za pomocą tego środka transportu. Tym bardziej na pochwałę zasługują uzyskane przez nich wyniki:

Miejsce Open Uczestnik Czas Miejsce wg. płci Miejsce wg. kategorii wiekowej
63 Małgorzta MAKOWSKA 0:49:46 12 5
37 Marcin WASZKIEWICZ 0:45:22 34 15

Można nie pomagać, można znaleźć wiele racjonalnych argumentów dla konkretnych przypadków, aby nie pomagać. Ale to nic nie zmieni. Nadal będą głodni, chorzy, cierpiący, potrzebujący. Lepiej zgrzeszyć nadmiarem dobroci i naiwności, niż nadmiarem kalkulacji i nieufności.

Ten cytat o. Fabiana Kaltbacha oddaje w pełni ogrom dobra jakie, w niedzielne popołudnie czynili członkowie naszego stowarzyszenia Ela CIEĆKO i Andrzej KOWALCZYK. Ela  i Andrzej brali udział w szczytnej idei o nazwie "Bieg na sześć łap - Junior" dla dzieci ze Szpitala Psychiatrycznego.

  • szpitalpsychszpitalpsych

To akcja mająca pomóc dzieciom z depresją, w wieku 8-17 lat, bardzo często po próbach samobójczych, których świat - na wiele tygodni - sprowadził się do ,,czterech ścian" tej placówki.

Ela CIEĆKO wykorzystując swój kunszt kulinarny upiekła pyszne ciasto, które dostarczyła do szpitala sprawiając radość dzieciom i zapewniając rozkosz ich podniebieniom. Domowe wypieki Eli były chociaż namiastką domowego ciepła, którego brakuje na co dzień  pensjonariuszom szpitala.

Andrzej oprócz tego, że zgłosił się jako osoba odpowiedzialna do pomocy w transporcie piesków ze schroniska do szpitala i z powrotem, to dodatkowo zarażał swoją pasją biegową. Niech o jego zaangażowaniu świadczą słowa koordynatorki i organizatorki akcji, Moniki DĄBROWSKIEJ, które cytujemy poniżej:

Andrzej, spisałeś się wspaniale! Widziałam tych chłopaków, którzy nie odstępowali Ciebie na krok. Wyciągnąłeś ich z mrocznego świata, wprowadzając w swój pełen biegowych przygód.

Biegową, przysłowiową wisienką na torcie był udział sympatyka naszego Stowarzyszenia - Piotra SZCZEPANIAKA w biegu ultra - BoJko Trail. Dla niewtajemniczonych, BoJko to ponad 84 km ukraińskiej przygody i ponad 4000 m przewyższeń. Niesamowite, tajemnicze, magiczne Karpaty Ukraińskie dały w kość każdemu uczestnikowi a ci z Ultrasów, którzy uczestniczyli w tym biegu określają swoją przygodę jako "mega trudny" bieg porównując przy nim bieg Rzeźnika do "przedszkola". Tym bardziej wielkie brawa dla Piotra, który pokonał w limicie ️ tę ciężką i wymagającą trasę. Nie straszne mu były długie podejścia 11-15 km i bardzo ciężkie błotnisto - kamieniste, techniczne zbiegi oraz ekstremalna przeprawa - tor przeszkód wzdłuż wodospadu kończący się pionowym podejściem. Czujemy się zaszczyceni, że taki twardziel biega w naszych szeregach.

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Ostatnio zmienianyczwartek, 11 kwiecień 2019 22:15

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.