Lato w pełni / Parkrun Olsztyn uratowany

Lato w pełni. Dla jednych to okres roztrenowania, inni pracują ciężko na sukces w czasie zaplanowanych na tę porę roku startów, triathloniści mogliby startować w kilku zawodach w każdy weekend, nieodmiennie jednak wszyscy bawią się dobre, trenując w mniejszych lub większych grupkach.

Tradycyjnie zaczęliśmy od parkruna....

Sobota, 13 lipca

i rzec by można, że parkrun Olsztyn #91 odbył się wyłącznie dzięki bezinteresownej pomocy naszych członków, którzy stanowili 100% liczby wolontariuszy. Jest to ewenement na skalę parkrunu w Polsce i jako takie zasługuje na oklaski i wyróżnienie.

Zatem jeszcze raz wymienimy te osoby, których bezcenna pomoc przesądziła o tym, że sobotnie spotkanie się odbyło:

Oklaski dla:
Mirka Mikity - kolejny raz podjął się organizacji spotkania jako koordynator oraz jako "stoperan" (czyli oczywiście obsługa stopera),
Staszka Guzowskiego - obsługa skanera + super fajne foty,
Maćka Piskora - za funkcję zamykającego stawkę (po raz pierwszy jako wolontariusz),
Marcina Stradomskiego (a.k.a. Cinek) - za rozstawienie "miasteczka zawodów",
Piotra "Faziego" Paltiana - za oznaczenie trasy,
Andrzeja Kowalczyka - za rozdawanie tokenów!

Wrażenia Maćka Piskora po udziale w charakterze wolontariusza?

Zamykałem stawkę kolejne doświadczenie fajnie jest pomagać w organizacji :) Serdecznie pozdrawiam swoją towarzyszkę podczas dzisiejszego truchtania :)”

Brawo, Panowie, dzięki Wam 38 uczestników mogło ukończyć w Olsztynie tę sympatyczną imprezę, pokonując dystans 5 km w Parku Centralnym biegiem, marszem lub marszobiegiem. Wśród nich nasi dżentelmeni:

Miejsce

Miejsce wg płci

Imię i nazwisko

Wynik

15

14

Grzegorz GRABOWSKI

00:24:46

16

15

Marcin WASZKIEWICZ

00:24:53

22

19

Adam KIEWISZ

00:25:30

25

22

Marcin STRADOMSKI

00:28:07

26

23

Piotr PALTIAN

00:28:08

38

29

Maciej PISKOR

00:44:24

 Panie reprezentowała Sekretarz (którą de facto pomylono z facetem, więc ta reprezentacja, powiedzmy, taka sobie):

113

30

Magdalena JĘDRZEJAK

00:30:25

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

 

 

  • Piotr15072019Piotr15072019

Inną taktykę obrał Piotr Szczepaniak. Zamiast razem z grupą biegać po Parku, pojechał sobie do Reszla i wziął udział w IV Warmińskim Biegu Ulicznym. Tak, tydzień po Bojko Trail i już nie mógł usiedzieć. Może myślicie że biegł sobie na końcu na zasadzie zamykającego stawkę? A w życiu! Ten dzik wybiegał sobie pudło – III miejsce w kategorii wiekowej, z wynikiem 23:18. I jeszcze mąkę wygrał! Ale oddajmy głos Piotrowi:

Tydzień po 83km. w górach szybka piąteczka na pobudzenie mięśni była dobrym pomysłem. Trasa zmieniona w porównaniu do poprzednich lat (roboty miejskie). Bieg 2,5km. i nawrót. Pofałdowana trasa biegnąca poza miasto. Na początku biegu i na końcu "runda honorowa" wokół stadionu miejskiego. Ciężko się biegło przez pogodę (duszno i ciepło). Po biegu przyszedł lekki deszczyk. Udało się wybiegać puchar za trzecie miejsce w kategorii wiekowej. A w losowaniu wygrać nagrodę czyli 5kg. mąki od sponsora. Fajny biegowy dzień :-)”

  • Tomekszczytno2019Tomekszczytno2019

Tymczasem Tomek Hermann przesłał w sobotni poranek przesłał foto wnętrza swojego pojazdu wypełnionego po sam sufit najróżniejszym sprzętem triathlońskim. Czyli start :) A gdzie? A wystartował sobie na dystansie 1/16 IM w ramach Cross Triathlon Szczytno, zajmując 8 miejcie OPEN oraz 4 w kategorii wiekowej.

Niedziela, 14 lipca.

Niedziela, w kontekście zawodów, należała do Rafała Nojmana i Tomka Hermanna (to ci szybcy ale wcale nie wściekli) :)

  • Tomekgoldap2019Tomekgoldap2019

Tomek wystartował w imprezie z cyklu Garmin Iron Triathlon w Gołdapi, na dystansie 1/4 IM. Z fejsbukowej relacji Tomka: „w Gołdapi - jeszcze wczoraj wieczorem nie byłem pewny czy pojadę, jakiś problem zdrowotny pod lewym żebrem - oby to nic poważnego. Rano jednak zdecydowałem, że pojadę, i dwie godziny później byłem na miejscu. Dystans 1/4 - z założenia miałem się nie przemęczać i tak było, ale jakie zdziwienie pojawiło się na mecie gdzie zegar pokazał 2:28:10 (w sensie, że taki zajebisty – przypisek Sekretarza); w zeszłym roku ten dystans pokonałem w Mrągowie w czasie 2:47:20, więc motto z koszulki działa.

A jakie motto na Tomek na koszulce, widać na zdjęciu :)

Rafał, ambitnie realizując cel, jakim jest przebiegnięcie Orlen Maratonu Solidarności w czasie poniżej 3 godzin, wziął udział w IV Półmaratonie Wydminy. Uzyskany rezultat pozwolił mu na zajęcie 8 miejsca open, 1 w kategorii wiekowej oraz 1 w kategorii służby mundurowe. Co on sam ma do opowiedzenia? Poczytajcie:

Półmaraton który miał pokazać w którym miejscu jestem. Od 4tyg ciężko trenuje do maratonu żeby w końcu złamać 3h i przede mną jeszcze tylko 4tyg treningów. Jadąc do Wydmin wiedziałem że muszę pobiec coś ok 1:25, jednak kiedy po 6km trasa zmieniła się w szutrową, uznałem, że nawet 1:28 będzie dobrym wynikiem. Udało się jednak wykręcić 1:23:13 (według GPS zabrakło 300m więc trzeba doliczyć 1':30") co uważam za dobry wynik dający szansę złamania w końcu 3h w maratonie 15 sierpnia ale jeszcze dużo pracy przede mną. Ogólnie polecam ten bieg fajna organizacja dobre jedzonko no i trasa wokół jeziora i chociaż Wydminy daleko to swój urok mają warto przyjechać.”

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44

Ostatnio zmienianyśroda, 07 sierpień 2019 20:11

2 komentarzy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.